Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
139 postów 2402 komentarze

Wrzodak Z

Irak - łupieżcza wojna

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To barbarzyńcy ci co wzieli kasę za tortury w Polsce partyzantów Irackich. Polskie włądze to okupnci własnego kraju, własnego narodu. Wręczenie kasy pod stołem to nic innego jak rządy mafii, tak postępuje z niewolnikami mocodawca.

4 kadencja, 62 posiedzenie, 4 dzień (28.11.2003)

 

38 punkt porządku dziennego: 
Informacja rządu o zagrożeniu dla polskich wojsk stacjonujących w okupowanym Iraku oraz aktualnej sytuacji politycznej i militarnej na Bliskim Wschodzie, szanse na pokój w tym rejonie świata.

 

Poseł Zygmunt Wrzodak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przedstawiam stanowisko Klubu Parlamentarnego Ligi Polskich Rodzi dotyczące informacji rządu w sprawie pobytu polskich wojsk w Iraku.

    Wysoka Izbo, padło wiele wielkich słów o suwerenności i niepodległości, o polskim wojsku, ale nikt nie zaczął mówić, nie podkreślał tego, dlaczego my tam jesteśmy, na jakiej podstawie prawnej my w ogóle jesteśmy w Iraku i okupujemy to państwo. Kiedy zapadała decyzja o wysłaniu polskich wojsk na wojnę do Iraku, pan prezydent Kwaśniewski nawet nie pofatygował się z orędziem do narodu i wyjaśnieniem, dlaczego tak postępuje. Już nie mówię o tym, że pominął polski parlament.

    Dzisiaj też, kiedy dyskutuje się o tak ważnej sprawie dotyczącej polskich żołnierzy, polskiego bezpieczeństwa narodowego, zwierzchnika sił zbrojnych oczywiście nie ma na sali sejmowej, bo w ten sposób traktuje się polski parlament. Polacy usłyszeli orędzie od innych przywódców narodowych i w Austrii, i w Czechach, i nawet w Stanach Zjednoczonych. Bush uzasadniał wielokrotnie w orędziu do narodu, dlaczego jest ta wojna. Można się z tym zgadzać lub nie. Nasz prezydent wręcz przeciwnie - dość dziwnie wypowiadał się w sprawie wysłania polskich wojsk do Iraku, nie wyczuwając nawet, że ta wojna nie jest w interesie polskiego państwa i społeczeństwa.

    Decyzja pana prezydenta Kwaśniewskiego o użyciu polskiego kontyngentu wojskowego w obszarze wojny była niezgodna z art. 116 polskiej konstytucji. To Sejm wypowiada wojnę, a nie prezydent, i to wyłącznie w przypadku zaatakowania Polski lub naszych sojuszników. (Oklaski) Włączenie się Polski w agresję na Irak i wysłanie polskich wojsk w oparciu o ustawę z 17 grudnia 1998 r. o zasadach użycia lub pobytu sił zbrojnych poza granicami państwa było niezgodne z prawem międzynarodowym. O tym mówili eksperci, tylko prezydent i nasz rząd nie brali tych ekspertyz pod uwagę. Brak jest rezolucji Organizacji Narodów Zjednoczonych o użyciu międzynarodowych sił zbrojnych ONZ w Iraku. Pomimo ogromnych zabiegów, żeby taką rezolucję uzyskać, nie udało się Stanom Zjednoczonym w ONZ tego przeforsować ani udowodnić związku pomiędzy jakimkolwiek atakiem na USA bądź ich sojuszników ze strony Republiki Irackiej. W związku z tym Stany Zjednoczone zaczęły przywoływać rezolucję 1441. Za głosem Stanów Zjednoczonych pan prezydent Kwaśniewski również zaczął opierać się na tej rezolucji i wypowiadał się w ten sposób, że to jest właśnie ta rezolucja, która zezwala na użycie polskich wojsk w Iraku. A rezolucja 1441 mówi wprost, że w przypadku niedostosowania się Iraku do programu rozbrojeniowego konieczna będzie następna rezolucja, o którą Amerykanie zabiegali przez kilka miesięcy w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, ale jej nie uzyskali.

    Czy Republika Iraku i inne kraje wyraziły zgodę na pobyt polskich wojsk na ich terytorium? Jeśli nawet prezydent w swoim postanowieniu powołał się na ustawę o zasadach użycia sił zbrojnych Rzeczypospolitej poza granicami naszego państwa, to jej art. 7 pkt 2 mówi, że żołnierze i pracownicy wojska wchodzący w skład jednostek wojskowych są obowiązani do przestrzegania prawa państwa przyjmującego. Jak nasze wojsko przestrzega prawa na przykład właśnie Iraku? Polska nadal uznaje Irak za państwo i utrzymuje z nim stosunki dyplomatyczne. Prowadzenie działań zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej przeciwko Republice Iraku jest niczym innym jak wojną. Wynika z tego, że Polska w momencie, gdy polskie wojsko weszło do Iraku w jakiejkolwiek formie, znajduje się w stanie wojny z Republiką Iraku, której Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie wypowiedział. (Oklaski)

    Przypomnę panu prezydentowi i przedstawicielom pana prezydenta, jak również panu premierowi i panu ministrowi, że jest konwencja z 1933 r. Ona obowiązuje do dzisiaj, została potwierdzona w 1974 r. i jest nadal aktualna, a w art. II i III zawiera definicję wojny. Z uporem maniaka będę na posiedzeniach Komisji Obrony Narodowej, jak również w tym parlamencie przypominał tę konwencję, która mówi: ˝Wobec tego, w danym zatargu międzynarodowym i z zastrzeżeniem umów obowiązujących w stosunkach pomiędzy stronami w sporze będącymi, będzie uznane za napastnika to państwo, które pierwsze popełni jeden z następujących czynów: wypowiedzenie wojny innemu państwu; najazd przy pomocy swych sił zbrojnych na terytorium innego państwa, nawet bez wypowiedzenia wojny; zaatakowanie przy pomocy swych sił lądowych, morskich lub powietrznych terytorium, okrętów lub samolotów innego państwa, nawet bez wypowiedzenia wojny; blokada morska wybrzeża lub portów innego państwa; poparcie użyczone bandom zbrojnym, które, zorganizowawszy się na jego terytorium, dokonają najazdu na terytorium innego państwa, jak również odmowa, pomimo żądania państwa najechanego, poczynienia na swym własnym terytorium wszystkich będących w jego mocy zarządzeń w celu pozbawienia powyższych band wszelkiej pomocy lub opieki˝.

    A w art. III jest powiedziane: ˝żadne względy natury politycznej, wojskowej, gospodarczej lub innej nie mogą służyć do uniewinnienia lub usprawiedliwienia napaści przewidzianej w artykule II˝. Czyli zgodnie z art. 116 konstytucji, w związku z brakiem decyzji Sejmu jesteśmy w stanie wojny na podstawie decyzji, którą podjął rząd i zatwierdził pan prezydent Kwaśniewski. Zatem ci, którzy rozstrzygnęli o wysłaniu polskiego wojska do Iraku, złamali konstytucję, wobec tego taka decyzja powinna w przyszłości pociągnąć za sobą podanie pana prezydenta do Trybunału Stanu. (Oklaski)

    Głuchy był świat na wołanie Ojca Świętego o pokojowe rozwiązanie konfliktu. Papież nawoływał, aby wykorzystać wszystkie możliwości pokojowego rozwiązania kryzysu. Trzeba było rozbroić Husajna i jego reżim, ale bez użycia broni, drogą dyplomacji, drogą pokojową. Pokoju nie osiągnie się przemocą i bronią, każda wojna jest porażką ludzkości. (Oklaski) Powoływanie się w kontekście tej wojny na Ojca Świętego przez klub Prawo i Sprawiedliwość, który popiera agresję polskich wojsk na Irak, jak również odwoływanie się do księdza Jerzego Popiełuszki jest po prostu nadużyciem, panie pośle. (Oklaski) Ksiądz Jerzy Popiełuszko zawsze głosił: zło dobrem zwyciężaj. Złem był Husajn. Należało to zrobić tak, jak apelował do całego świata Ojciec Święty, to znaczy drogą pokojową, a nie za pomocą bomb, nie zabijaniem, mordowaniem niewinnych ludzi. (Oklaski) Dlaczego pan prezydent i koalicja prowojenna SLD - Platforma Obywatelska - Prawo i Sprawiedliwość, ale również Ruch Katolicko-Narodowy nie słuchali naszego wielkiego rodaka w tej sprawie? (Oklaski) W kwestii polityki prounijnej rząd, politycy, media chętnie posługiwali się wypowiedziami Ojca Świętego na temat Unii Europejskiej, ale gdy w sprawie wojny papież mówił wyraźnie i błagał cały świat o pokój, nikt się na to nie chciał powoływać, oprócz niektórych ugrupowań.

    Tzw. neokonserwatyści amerykańscy i ich poplenicznicy chcą doprowadzić do zderzenia cywilizacji łacińskiej z islamem, do fizycznego zderzenia cywilizacji religijnych, a czyni się to z obozu globalistów niemających nic wspólnego ani z chrześcijaństwem, ani z cywilizacją łacińską. To Stany Zjednoczone mają interes w Iraku. Każdy przecież wie, że chodzi o ropę i wojnę między Palestyną a Izraelem, w którą jest zaangażowana Ameryka po stronie Izraela. Niektórzy oficerowie Izraela, nawet wojsk i służb specjalnych, buntują się przeciwko partii Likud i jej przywódcy pana Sharona, apelują do świata i rządu Izraela, by odszedł od zamysłu budowy wielkiego Izraela. Apelują: wyrzeknijcie się wielkiego Izraela. (Oklaski) Organizacja Narodów Zjednoczonych oskarża Izrael o spowodowanie głodu wśród palestyńskich dzieci za pieniądze USA, gdyż Izrael otrzymał 14 mld dolarów gwarancji rządowych tylko dlatego, żeby się nie wtrącał w wojnę z Irakiem. Tak samo Turcja potrafiła to wykorzystać i ściągnąć do swojego kraju ogromną kwotę, blisko 8 mld dolarów, tylko dlatego, żeby pozwolić im na przelot samolotów i ewentualne skorzystanie z portów.

    Dzisiaj mówimy, panie ministrze, że Ukraina może zwiększyć swój kontyngent w Iraku. Ale przecież nasze niektóre media tak hucznie ogłosiły, że lada moment Korea Południowa zwiększy kontyngent w Iraku, podobnie Japonia i Turcja. Nie została powiększona dywizja międzynarodowa, bo świat widzi, że coś nie gra w sprawie agresji na Irak.

    Jeśli chodzi o same straty w Iraku, to DeutscheWelle Radio podaje, że miesięcznie ginie kilkaset - umarło już kilka tysięcy - dzieci irakijskich z powodu picia zanieczyszczonej bakteriami wody. Nie ma podstawowej opieki zdrowotnej i setki, tysiące dzieci umiera z tego powodu. W Iraku są największe na świecie złoża ropy, ale jest czynnych tylko 300 stacji benzynowych. Prąd jest włączany na 2, 3 godziny w ciągu doby na prowincji, w Bagdadzie do 8 godzin, w różnych punktach o różnej porze. Łączny koszt zniszczeń w Iraku przekracza ponad 100 mld dolarów

    Ameryka mówi, że jest gotowa wyłożyć 20 mld dolarów, zwraca się do wszystkich na całym świecie o dofinansowanie i pomoc w odbudowie tego kraju. Chętnych nie widać. Przecież to Stany Zjednoczone swego czasu wspierały Husajna w wojnie z Iranem, a w pierwszej części poparły nawet agresję na Kuwejt. Jaka to jest polityka? O co tutaj chodzi? Dlaczego dzisiaj akurat przeszkadzał pan Husajn? Giną niewinni żołnierze amerykańscy, brytyjscy, włoscy, zginął nasz rodak. Każda śmierć boli. Jak szacują niereżimowe media światowe, Irakijczyków mogło już zginąć ok. 50 tys., a 400 tys. jest rannych. Z wycieńczenia umarło ok. 10-12 tys. dzieci w wieku do 12 lat.

    Stany Zjednoczone zaoszczędzają rocznie 1 mld dolarów z tego powodu, że Polacy wysłali 2,5 tys. żołnierzy do Iraku. Powtarzam, budżet Stanów Zjednoczonych zaoszczędza rocznie 1 mld dolarów kosztem polskiego wojska.

    Panie ministrze, niech pan się nie śmieje, potrafię to panu udowodnić, tylko niech pan dobrze przygotuje posiedzenie Komisji Obrony Narodowej. Tak, pan sam się wypowiadał, że rząd, koalicja chce sprowadzać amerykańskie bazy wojskowe. Żadne państwo nie jest suwerenne, jeżeli na jego terytorium są rozmieszczone obce wojska. (Oklaski) Nie mówiłbym tutaj o żadnej niepodległości. Już i Japoczyńcy, i Korea, i inne narody mają dosyć amerykańskich wojsk. Nasza suwerenność i niepodległość to współpraca ze wszystkimi: i ze Wschodem, i z Zachodem, ale w interesie państwa polskiego i naszego narodu jest to, by mieć silną, nowoczesną armię, do której powinniśmy dążyć, zwiększając nakłady na badania, rozwój i obronność. Tego na razie nie widać, drepczemy w miejscu. Ta wojna podzieliła nawet naszych natowskich sojuszników, gdyż większość krajów mówi, że nie chce wysyłać wojsk, bo nie leży to w ich interesie.

    Inwestycje. Pan prezydent Kwaśniewski i rząd powiadali, że gdy wyślemy wojska, będziemy mieli intratne, krociowe kontrakty w Iraku. Nasze zaniepokojenie - w pewnym sensie to było nawet śmieszne - wywołało to, że pan Belka powiedział, tam żadnych firm oprócz amerykańskich nie będzie. Polskie firmy są za słabe, żeby w ogóle rozpocząć jakieś inwestycje albo wygrać jakikolwiek przetarg. Może w przyszłości mogą liczyć na jakieś podwykonawstwo. Przecież to mówi, jak mawia pan Rokita, obywatel polski, ale tak naprawdę wyczuwa się, jakby to był człowiek nie z tej ziemi. Przepraszam za wyrażenie, ale jakby ten człowiek był kosmopolitą; zamiast pomóc, wskazać, takie rzeczy opowiada. Panie ministrze, dzięki wsparciu Amerykanów przez Polskę w operacji - w cudzysłowie: operacji - irackiej, USA miało znieść wizy dla Polaków. Gdzie są te zniesione te wizy? Zaostrzono jeszcze kryteria ich uzyskiwania przez Polaków. (Oklaski) Proszę bardzo, co wynegocjowaliście? Co uzyskaliście? Zostaną obniżone ceny na zakup przez Polskę samolotów wielozadaniowych F-16 oraz będzie rozszerzona oferta offsetowa dla polskich firm. Są obniżone ceny na samolot F-16? Trzeba było rozmawiać, przecież Amerykanie są narodem handlowców, do tego trzeba odpowiedniej polityki.

    Tak naprawdę, panie ministrze, gdybyście jako rząd - dotyczy to też prezydenta - przycisnęli i postawili warunki, to byśmy uzyskali te samoloty za darmo, a offset rzeczywiście byłby offsetem, a nie parodią. Na offsecie de facto oczywiście zarabiają niektórzy, korzystają, ale pan Kulczyk, pan Krauze i zakłady, które kupili w Polsce Amerykanie. Ale Polacy, którzy myśleli, że będą mieli odpowiednie zlecenia na różne prace, niestety, oni mówią: macie zlecenia, ale umowy z wami nie podpiszemy. Chcecie zlecenie, to obniżajcie cenę o 50%, bo my chcemy zarobić, a wy macie stracić. To jest po prostu szantaż. I nikt w obronie tych polskich przedsiębiorców, do których takie zlecenia wpłynęły, nie staje, bo powinny być umowy i odpowiednie ceny, tak żeby jedna i druga strona zarobiły. Tego po prostu nie widać jak dotychczas.

    Polska miała dostarczać do Iraku żywność, maszyny rolnicze, budowlane, samochody, samoloty, broń. Z tego tytułu miała powstać w Polsce ogromna liczba nowych miejsc pracy. Proszę, ile miejsc pracy powstało z tego tytułu, ile eksportu było do Iraku? Oczywiście jedno miejsce pracy powstało, bo pan profesor Belka się załapał.

    Polskie firmy miały się zająć rozbudową i naprawą infrastruktury w Iraku, to jest odbudową rafinerii i szybów naftowych, szpitali, oczyszczalni, elektrowni, dróg, szkół, wodociągów itd. Gdzie są te inwestycje, kto pracuje? Polskie Linie Lotnicze LOT miały być jednym z pierwszych przewoźników obsługujących biznesmenów, którzy mieli tam inwestować, latających do Iraku. I co? Nie ma.

    (Głos z sali: Ale będą.)

    Oprócz tego, że Belka oczywiście lata, ale innymi liniami.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z naszych informacji wynika, że to jest dramat. Naród iracki również przeżywa gehennę spowodowaną między innymi brakiem wody pitnej, brakiem podstawowych artykułów spożywczych, brakiem prądu i to jest po prostu nie do zniesienia. W związku z tym polityka naszego rządu powinna być nakierunkowana na uaktywnienie się na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, aby wypracować taką wspólną politykę, żeby były tam wojska, ale pod flagą Organizacji Narodów Zjednoczonych. I to jest rola polityki zagranicznej państwa polskiego. Bo w przeciwnym razie, jeżeli tak nie będzie, to wszystko będziemy robić, żeby Polacy wrócili do domu, bo tu jest ich miejsce. Polska - tu jest ich miejsce, a nie w Iraku. (Oklaski) Jeżeli tak nie będzie, to nasza polityka w tej sprawie zradykalizuje się po to, aby doprowadzić do takiego stanu, żeby Polacy wrócili do domu.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Można by było mówić jeszcze dłużej, ale widzę, że pan mnie tu już upomina. W związku z tym, że tej informacji przyjąć nie możemy, składam wniosek formalny o odrzucenie informacji rządu w sprawie wojsk przebywających w Iraku. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

 

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    *5

    Pozdrawiam.
  • Głosowanie
    Głosowanie nr 16 - posiedzenie 63.
    Dnia 10-12-2003 Godz. 16:23

    Pkt 11. porz. dzien. Głosowanie nad wnioskiem o odrzucenie informacji Rządu o zagrożeniu dla polskich wojsk stacjonujących w okupowanym Iraku oraz aktualnej sytuacji politycznej i militarnej na Bliskim Wschodzie, szanse na pokój w tym rejonie świata

    Warto zauważyć, że w tym głosowaniu PO i PiS głosowały tak samo jak SLD i (większość) PSL

    Jest to tyle ciekawe, że kiedy rząd składa informacje o jakiejś sprawie to zazwyczaj opozycja głosuje za odrzuceniem tej informacji. Nie chcę oceniać tej praktyki. Po prostu zauważam prawidłowość.

    Tutaj natomiast było inaczej.

    Dwa opozycyjne kluby – PO i PiS zagłosowały zgodnie przeciwko wnioskowi o odrzucenie informacji rządu.

    http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&4&63&16
  • @JurekE6 11:51:42
    Dzisiaj jest to samo, PiS broni ustami Hoffmana Kwaśniewskiego, który powinien trafić pod TS za napaść na Irak i Afganistan, ponieważ ewidentnie złamano naszą Konstytucję.
    Pytanie jest zasadnicze w całej tej operacji z wręczeniem 15 mln $, kto z kim się podzielił????????????????? To jest znakomita sprawa dla PIS, który jest w opozycji, żeby Kwasa pociągnąć do odpowiedzialności oraz SLD i Millera załatwić raz na zawsze, ale mocodawcy wszystkich partii w sejmie nie pozwolą na to, ponieważ kto by tak wiernie pacyfikował Naród.
  • @JurekE6 11:51:42
    Irak cd.
    4 kadencja, 44 posiedzenie, 1 dzień (26.03.2003)


    1 punkt porządku dziennego:
    Informacja rządu w sprawie udziału polskiego kontyngentu wojskowego w składzie sił koalicji międzynarodowej dla wymuszenia przestrzegania przez Irak rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.


    Poseł Zygmunt Wrzodak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Ligi Polskich Rodzin przedstawiam stanowisko dotyczące postanowienia prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o użyciu polskiego kontyngentu wojskowego w składzie wielonarodowych połączonych sił operacyjnych koalicji międzynarodowej w Królestwie Arabii Saudyjskiej, Królestwie Bahrajnu, Jordańskim Królestwie Haszymidzkim, państwie Katar, państwie Kuwejt, Republice Iraku oraz Zatoce Perskiej na Morzu Czerwonym i Oceanie Indyjskim. Postanowienie prezydenta, na wniosek rządu, w oparciu o art. 3 ust. 1 pkt 1 i art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o zasadach użycia lub pobytu sił zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa. Szkoda, że na tej debacie w parlamencie nie ma zwierzchnika sił zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pana Aleksandra Kwaśniewskiego, który to postanowienie ratyfikował, które wziął na siebie, całą odpowiedzialność wysyłania wojsk polskich w obszar zbrojeń w rejonie Zatoki Perskiej. Myślimy, że powinien postąpić tak, jak wielu przywódców narodowych, którzy w takej sytuacji, kiedy wojna wisiała na włosku, kiedy już jest ta wojna, kilkakrotnie wystąpili z orędziem do swoich narodów. Niestety, od prezydenta Kwaśniewskiego Polacy takiego orędzia nie usłyszeli. Wręcz przeciwnie, wypowiada się dość dziwnie w tej sprawie, nie po myśli interesów państwa polskiego, jak również naszego społeczeństwa, bo ta wojna rzeczywiście nie jest wojną naszego państwa i naszego narodu, i nie jest to w naszym interesie.

    Decyzja pana prezydenta Kwaśniewskiego o użyciu polskiego kontyngentu wojskowego w obszarze wojny jest niezgodna z polską konstytucją. Zgodnie z art. 116 konstytucji, to Sejm wypowiada wojnę, a nie prezydent, i to wyłącznie w przypadku zaatakowania Polski lub naszych sojuszników. Włączenie się Polski w agresję na Irak i wysłanie polskich wojsk w oparciu o ustawę z 17 grudnia 1998 r. o zasadach użycia lub pobytu sił zbrojnych poza granicami państwa jest niezgodne z prawem międzynarodowym i prawem polskim. Brak rezolucji ONZ o użyciu międzynarodowych sił zbrojnych w Iraku. Pomimo ogromnych zabiegów, takiej rezolucji nie udało się przeforsować w ONZ, ponieważ Stany Zjednoczone nie potrafiły udowodnić związku pomiędzy jakimkolwiek atakiem na USA bądź ich sojuszników ze strony Republiki Irackiej. W związku z tym Stany Zjednoczone zaczęły przywoływać rezolucję 1441 i za głosem Stanów Zjednoczonych pan prezydent Aleksander Kwaśniewski, co odzwierciedlone jest w postanowieniu prezydenta o wysłaniu polskich wojsk w obszar wojny. Rezolucja 1441 mówi wprost, że w przypadku niedostosowania się Iraku do programu rozbrojeniowego, konieczna będzie następna rezolucja, o co Amerykanie zabiegali przez kilka miesięcy w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, ale jej nie uzyskali.

    Pytanie do pana premiera, skoro uzasadniał i podpierał się rezolucją 1441. Jeżeli była rezolucja 1441, to o co Amerykanie zabiegali w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, mając tę właśnie rezolucję 1441? Proszę o przedstawienie zgody rządów państw wymienionych w postanowieniu o pobycie polskich wojsk w tych krajach. Czy Republika Iraku, Arabii Saudyjskiej i inne wyraziły zgodę na pobyt polskich wojsk na ich terytorium? Jeśli nawet prezydent w swoim postanowieniu powoływał się na ustawę o zasadach uzycia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami naszego państwa, to jej art. 7 pkt 2 mówi: Żołnierze i pracownicy wojska wchodzący w skład jednostek wojskowych są obowiązani do przestrzegania prawa państwa przyjmującego. Jak nasze wojsko będzie przestrzegało prawo np. Iraku, przecież to jest absurd. Polska uznaje Irak za państwo i utrzymuje z nim stosunki dyplomatyczne. Prowadzenie działań zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej przeciwko Republice Iraku jest niczym innym jak wojną. Wynika z tego, że Polska, w momencie gdy polskie wojsko weszło do Iraku w jakiejkolwiek formie, znajduje się w stanie wojny z Republiką Iraku, której Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie wypowiedział. Przypomnę panu prezydentowi i przedstawicielom pana prezydenta, jak również panu premierowi, że jest konwencja z 1933 r., ona obowiązuje, potwierdzona jest bodajże w 1974 r. i jest aktualna, w której definicja wojny w art. 2 i 3 przedstawia się następująco: Wobec tego w danym zatargu międzynarodowym i z zastrzeżeniem umów obowiązujących w stosunkach pomiędzy stronami w sporze będącymi, będzie uznane za napastnika to państwo, które pierwsze popełni jeden z następujących czynów: wypowiedzenie wojny innemu państwu; najazd przy pomocy swych sił zbrojnych na terytorium innego państwa nawet bez wypowiedzenia wojny; zaatakowanie przy pomocy swych sił lądowych, morskich lub powietrznych terytorium, okrętów lub samolotów innego państwa nawet bez wypowiedzenia wojny; blokada morska wybrzeża lub portów innego państwa; poparcie użyczone bandom uzbrojonym, które zorganizowawszy się na jego terytorium, dokonują najazdu na terytorium innego państwa, jak również odmowa, pomimo żądania państwa najechanego, poczynienia na własnym terytorium wszystkich będących w jego mocy zarządzeń w celu pozbawienia powyższych band wszelkiej pomocy lub opieki. I w art. 3: Żadne względy natury politycznej, wojskowej, gospodarczej lub innej nie mogą służyć do uniewinnienia lub usprawiedliwienia napaści przewidzianej w art. 2. Czyli zgodnie z art. 116 w związku z brakiem decyzji Sejmu jesteśmy w stanie wojny na podstawie decyzji, którą podjął rząd i zatwierdził pan prezydent Kwaśniewski.

    Panie Prezydencie! Panie Premierze! O co tak naprawdę toczy się ta wojna? W czyim interesie pan premier i pan prezydent wysyłają wojsko w obszar wojny? Jeśli chodzi o aspekt gospodarczy, to zapewne wojna pobudzi gospodarkę amerykańską, która jest obecnie w głębokiej zapaści i dobrze o tym wiedzą bankierzy w Ameryce. Wojna może kosztować 100 mld dolarów w ciągu 3 miesięcy, a na świecie panuje głód. Miliony dzieci umierają z głodu, a tutaj jedną ręką wydaje się miliardy dolarów na zbrojenia, aby zabijać innych.

    Głuchy jest świat na wołanie Ojca Świętego o pokojowe rozwiązanie konfliktu. Ojciec Święty nawoływał, aby wykorzystać wszelkie możliwości pokojowego rozwiązania kryzysu. Trzeba rozbroić Husajna i jego reżim, ale trzeba osiągnąć to bez użycia broni, drogą dyplomacji, drogą pokojową. Pokoju nie osiągnie się przemocą i bronią. Każda wojna jest porażką ludzkości. Dlaczego, szczególnie pan prezydent i pan, panie premierze, nie słuchacie naszego wielkiego rodaka w tej sprawie? Dlaczego na naszej polskiej ziemi zadaje się w takiej sprawie ból Ojcu Świętemu? W sprawie polityki prounijnej chętnie rząd, politycy, którzy są w koalicji, nie tylko posługują się wypowiedziami Ojca Świętego, przekręcając w większości jego słowa, a w sprawie wojny nikt się nie zająknie, ci co są za Unią Europejską, żeby przywołać i wysłuchać Ojca Świętego w tej sprawie. Neokonserwatyści chcą doprowadzić do zderzenia cywilizacji łacińskiej z islamem, do zderzenia fizycznego cywilizacji religijnych, a czyni się to z obozu globalistów niemającego nic wspólnego ani z chrześcijaństwem, ani z cywilizacją łacińską.

    Prezydent i rząd popierają niepolską politykę, wbrew większości Polaków, deklarując udział polskiego wojska w wojnie. Świadczy to o braku niezależnej, suwerennej polityki prezydenta i rządu. Obecna elita rządząca wcześniej była uzależniona od Moskwy, dziś od Waszyngtonu i Brukseli. To dramatycznie źle wróży Polakom i Polsce. My, Polacy, znaleźliśmy się wbrew własnej woli w gronie groźnej, pozbawionej skrupułów moralnych mniejszości, która dzięki swej przewadze militarnej podpala świat. Każda nieuzasadniona wojna prowadzi do ludobójstwa i będą odpowiadać ci, którzy tę wojnę popierają. Tworzy się w Polsce dziwny układ polityczny, ci, którzy opowiadają się za Unią Europejską, jak SLD, jak Platforma, jak Prawo i Sprawiedliwość. Liczymy na to, że rzeczywiście prawo będzie prawem, sprawiedliwość sprawiedliwością, bo ani niezgodnie z prawem ta wojna, ani nie jest sprawiedliwa ta wojna. Proszę posłów i posłanki z klubu PiS, aby rzeczywiście byli tą prawicą narodową. W pierwszym i drugim przypadku robią to kosztem Polski i Polaków. My, Polacy, nie chcemy być niczyim wasalem, my chcemy własnej polskiej polityki i SLD, która dzisiaj jest przy władzy, hucznie i bardzo często zwraca uwagę, że Liga Polskich Rodzin jest niedemokratyczna, że demokracja tu kuleje, ale jaka to jest demokracja, kiedy, panie premierze, chowacie się w swoich gabinetach, podejmujecie decyzję, która może na dziesiątki lat zaszkodzić Polsce. Chowacie się przed parlamentem, chowacie się przed narodem. Liga Polskich Rodzin złożyła wniosek na ostatnim posiedzeniu Sejmu o rozszerzenie debaty sejmowej o punkt dotyczący konfliktu wojennego w Zatoce Perskiej. Nie zaufaliście panu marszałkowi, pan prezydent, pan premier, żeby przedłożyć taką właśnie informację, żeby jak najszybciej przedyskutować w Sejmie tę sprawę. Niestety, woleliście to zrobić w tym tygodniu akurat, kiedy Sejm nie obradował i podjąć taką decyzję bez wiedzy parlamentu. Jest to łamanie zasad demokratycznych. Jest to po prostu nielogiczne. Następnym razem zamkniecie się w gabinetach i powiecie, że wyborów demokratycznych nie będzie, że trzeba skasować wybory demokratyczne, jest władza totalitarna. Do tego to prowadzi. Dlatego nie zgadzamy się z taką polityką rządu, tym bardziej prezydenta, którzy wbrew i nad głowami narodu podejmują strategiczne decyzje dotyczące polskiego narodu.

    To, że Stany Zjednoczone mają interesy w Iraku, to każdy wie. Chodzi o kwestię ropy czy wojny między Palestyną a Izraelem, w której Ameryka jest zaangażowana po stronie izraelskiej. Już kończę, panie marszałku.
  • @AdNovum 11:34:57
    To jest ich sprawa. My Polacy powinniśmy być neutralni. Wojna o ropę to wojna łupieżcza. Ten konflikt zbrojny może przenieść się na cały Bliski Wschód. Polska nie może być stroną w tej wojnie. W Polsce nie mieliśmy jeszcze do czynienia z atakami terrorystycznymi, ale niestety nieodpowiedzialna decyzja prezydenta może spowodować prawdopodobieństwo ich przeniesienia się na nasze terytorium. Prezydent i rząd stanęli po stronie wojny i tym samym narazili nasze państwo na akty odwetu. Za takie decyzje, wbrew narodowi polskiemu, ci politycy muszą ponieść ogromną cenę polityczną.

    Dlatego też zgłaszam wniosek formalny o odrzucenie informacji rządu w sprawie wysłania polskich wojsk w obszar wojny w okolice Zatoki Perskiej. Dziękuję bardzo.
  • @AdNovum 11:34:57
    Poseł Zygmunt Wrzodak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pan poseł Antoni Macierewicz raczył użyć słów odnośnie do Ligi Polskich Rodzin, twierdząc, że jakoby Liga Polskich Rodzin popierała jakiś układ niemiecko-rosyjski itd. Myślę, panie Macierewicz, że pan bardzo głęboko tkwi w korzeniach KOR-owskich i tę politykę pan przedkłada. Liga Polskich Rodzin jest absolutnie przeciwko Unii Europejskiej, układowi i dominacji niemieckiej w tej części Europy - i to jest udowodnione jej polityką od lat. Myślę, że takie zachowanie, panie Antoni, jest nie fair, nie w porządku, i proponuję, aby pan zmienił ton wypowiedzi i gdzie indziej skierował swoje żale. I myślę, że jak będzie pan w ten sposób mówił, pro interesom różnych lobby w Ameryce, to nie będzie pan tutaj nic miał do powiedzenia. Do powiedzenia będzie miał Bronisław Geremek. Dziękuję bardzo.
  • @AdNovum 11:34:57
    Poseł Zygmunt Wrzodak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja mam pytanie do pana ministra spraw zagranicznych. Chciałbym spytać: jaką politykę rząd polski stosuje na zewnątrz w stosunku do reżimów podobnych do reżimu pana Husajna w Iraku, a mianowicie chodzi mi o reżim Fidela Castro czy reżim komunistyczny w Korei Północnej, czy politykę partii Likud i pana Szarona, który okupuje Palestynę, morduje co dzień dzieci i matki, niszczy domy wraz z rodzinami?

    I drugi wątek pytania. Chciałem również poznać jakiś przewidywany scenariusz wydarzeń na Bliskim Wschodzie, jeżeli ta wojna rozprzestrzeni się na inne kraje, mianowicie na Syrię, Egipt, Jordanię i Królestwo Arabii Saudyjskiej? Bodajże w styczniu pan Szaron wezwał na dywanik kongresmenów Stanów Zjednoczonych i powiedział, że: Irak to jest początek i będziemy walczyć o wielki Izrael na Bliskim Wschodzie. Jeżeli rzeczywiście ta wojna będzie się rozprzestrzeniała na całe terytorium Bliskiego Wschodu, to jak wtedy rząd polski się zachowa? Dziękuję.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031