Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
142 posty 2447 komentarzy

Wrzodak Z

Cuda w UE

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

bilans wymiany handlowej od momentu podpisania umowy stowarzyszeniowej między Polską a UE począwszy od roku 1993 do 2004 wyniósł około 120 mld$ strat, co pozwoliło w starej UE stworzyć 1,5 mln nowych miejsc pracy.

                                                       Dobrobyt w UE

 

Trwa nachalna wręcz terrorystyczna kampania medialna o cudach w UE, towarzyszy im salon polityków z pierwszych strona gazet i telewizorów już od 25 lat. Towarzystwo to wmawia nam, że jak to dobrze, że jesteśmy w UE już 10 lat. Przyjrzyjmy się faktom tym dobrodziejstwom płynącym z Brukseli lub Berlina. O to krótki i wyrywkowy bilans tych 10 – ciu lat bycia Polski w UE.

- dług publiczny Polski oficjalny rządowy wynosi około 900 mld zł. ale nieoficjalny wraz z zobowiązaniami państwa dla przyszłych emerytów jest dużo większy. Dług ten, może wynosić razem już ponad 3 bln zł, który nie jest wliczany do długu publicznego, podobnie jak miliardowe długi służby zdrowia czy funduszu drogowego, którego dług wynosi już blisko 50 mld zł. Reasumując: każdy statystyczny Polak zadłużony jest w prywatnych światowych instytucjach finansowych na kwotę blisko 100 tys. zł. Zadłużał ich każdy Rząd w ciągu ostatnich 25 lat, pomimo wyprzedaży w 80% majątku narodowego, czyli rządzący zachowywali się jak najgorszy alkoholik.

- obsługa długu publicznego Polski, która obciąża w ostatnich latach rocznie średnio budżet kwotą około 40 mld zł. Pierwsze kwoty na obsługę długu publicznego w budżetach pokazały się już w 1993 roku. Sumując poszczególne kwoty z tych budżetów, to na obsługę długu publicznego Polska wydała już w latach 93 – 2012 kwotę około 700 mld zł.

- bilans wymiany handlowej od momentu podpisania umowy stowarzyszeniowej między Polską a UE począwszy od roku 1993 do 2004 wyniósł około 120 mld$ strat, co pozwoliło w starej UE stworzyć 1,5 mln  nowych miejsc pracy.

- żaden medialny terrorysta nie poinformuje opinii publicznej o polskim bilansie płatniczym między Polską a UE. Wygląda to następująco: W latach 2004 -2012, bilans płatniczy był ciągle niekorzystny dla Polski i strata Polski z tego tytułu wynosi około 200 mld zł. (średnio rocznie strata Polski to około 6 mld euro).

- medialni terroryści zaraz zarzucą mi, że Polska ma ogromne kwoty wpływu z UE. W przeliczeniu na poszczególne lata, wpływ funduszy z UE to zaledwie 9% rocznego polskiego budżetu, w ramach PKB to ułamek procenta. Składki i zobowiązania finansowe Polski do UE mogą być dużo większe od tych oficjalnych, trudno to oszacować nie mając wglądu do zasad księgowania, ale podejrzewam, że MF oraz NBP stosują kreatywną księgowość w sprawie bilansu wpłat z UE i wypłat do UE. Kwoty wpływające z UE nie decydują o naszym rozwoju. Byt Polaków zależy tylko od nas samych i nie sprzedajnych rządów narodowych.

Teraz o dobrodziejstwach społecznych:

- ,,dobrobyt” Polaków w UE obfitował w gigantyczne bezrobocie, oficjalnie wynoszące w 2013 roku 14%, nie licząc około 600 tys. ludzi w tzw. ukrytym bezrobociu szczególnie pojawiające się na wsi oraz tych co pracują na czarno w starej UE,  szacowane na około 1 mln ludzi co daje nam przybliżone realne bezrobocie w Polsce w granicach 30% Polaków, a wśród młodych Polaków w wieku 20-30 lat bezrobocie sięga nawet 35%.

- nastąpiła w Polsce zapaść demograficzna. Jeszcze w latach 80-tych liczba urodzeń dzieci w Polsce kształtowała się na poziomie 720 tys. rocznie, a ramach przynależności Polski do UE liczba urodzeń spadła do poziomu 290 tys. rocznie. W ostatnich latach Polaków ubyło o 2 mln. Wzrosła liczba Polaków uzależnionych od narkotyków i alkoholu.

- na 2,3 mln gospodarstw rolnych w Polsce, 300 tys. jest tylko dochodowych, pozostali wegetują na bardzo niskim poziomie życia.

 Co jeszcze ,,dała” nam UE:

- UE stosuje podwójne standardy w sprawach np.: stoczni polskich. Niemieckie i francuskie zostały obronione w interesie tych państw, a Polskie musiały zostać zlikwidowane wraz z zakładami kooperującymi z tymi stoczniami. Komisarze UE nie pozwolili nawet sprzedać majątku po tych stoczniach firmom, które by chciały w dalszym ciągu budować statki. Pobudowano gazoport w Świnoujściu, ale gaz będzie dostarczany do Polski gazowcami wybudowanymi w stoczniach ,,starej” Unii.

- UE zafundowała nam pakiet klimatyczny i bardzo niski  limit na CO2, co skutkować będzie drogą niekonkurencyjną ceną wyprodukowanej energii w Polsce a więc rychły upadek polskich elektrowni. Zamiast być eksporterem energii będziemy importerem.

- Bruksela działa w interesie bogatych krajów UE i poświęca za zgodą naszych rządzących nasze Polskie interesy na rzecz ich.

- Berlin z Brukselą stał się regulatorem rynku w ramach UE, odbierając za zgodą polskich władz, kompetencje rządom w poszczególnych krajach UE, czyli to UE przejęła kontrolę nad gospodarką. Zdradzieckie rządy w Polsce oddały i oddają w dalszym ciągu rynek zbytu. Dochody firm z UE są wyprowadzane z Polski. Polscy przedsiębiorcy są pomijani w przetargach handlowych, mogą być tylko podwykonawcami robót i nie raz są w perfidny sposób oszukani przez firmy zachodnie.

- UE to gigantyczna biurokracja, którą opisał Jurgen Roth w ksiące pt: ,,Europa mafii”, za którą stoi loża P2.

- PE to fikcja. Parlament ten nie ma mocy ustawodawczej, to w takim przypadku nie jest parlamentem.

- UE jest od zniszczenia struktur narodowych państw oraz od wprowadzania nihilistycznego trybu życia.

Polska stała się ofiarą gigantycznego oszustwa. Polaków zdradziły elity komunistyczne i elity solidarnościowe. Polska w ramach UE zbankrutowała. UE rządzi klasyczna mafia biurokratów, która niszczy w sposób podstępny przy pomocy sprzedajnych dziennikarzy owoce pracy milionów ludzi. Kształt UE i jej sposób zarządzania stają się niewydolne co stanowi krok milowy w jej bankructwie.

Zygmunt Wrzodak

01-05-2014 rok

KOMENTARZE

  • Ale przecież Polski nikt nie chciał
    Polacy uznali, że ich państwo to trup, no to do szafy z nim.

    Ci, co oddali życie w czasach 2 wojny światowej w grobach się przewracają.

    Nie warto walczyć dla dobra dzieci. I tak naplują na osiągnięcia rodziców.
  • Autor
    Co do bilansu naszej obecności w UE mam podobne zdanie. Trochę inaczej widząc przyczyny.
    Nazwiska nie padną, nazwy też nie. Opowiem bajkę.
    Nie tak dawno temu byl w Warszawie Zakład. Duży Zakład ciągnący się przez pięć przystanków tramwajowych, dający zatrudnienie tysiącom Warszawiaków i mieszkańców okolicznych miejscowości, nie licząc tysięcy kooperantów w całej Polsce. Produkty wypuszczał nie za specjalne, ale jakoś ludzie je kupowali. Miał jeden problem: przerost zatrudnienia i silne związki zawodowe.
    Na początku lat 90-tych przyjechali Japońce z walizkami pieniędzy i chcieli zainwestować w Zakład (zdobyć przyczółek w Europie). Mieli nawet kwoty przeznaczone na łapówki, co u Japońców jest zazwyczaj nie do pomyślenia. Oczywiście chcieli wprowadzić swój system pracy, co dla załogi i związków było nie do przyjęcia. Były bowiem w zakładzie etaty, gdzie delikwent w ogóle nie pojawiał się w pracy i takie kurioza jak cztery baby w magazynie lakierni, gdzie ośmiu lakierników dwa razy na zmianę pobierało ciuchy - czyli efektywnej pracy pięć minut dla jednej baby. Do tego zarząd opanowany przez ubecję, która postawiła warunki: Japońce forsę mogą wyłożyć, ale decyzje podejmuje ubecja.
    Japońce popukali się w czoło i zwinęli się.
    Potem przyjechały gebelsy. Sytuacja się powtórzyła i gebelsy zwinęły się do Czech, którzy nie postawili tak posranych warunków. Teraz czesko - gebelskie produkty sprzedają się najlepiej w Europie.
    Potem przyjechały Koreańce. Zgodziły sie na związkowo - ubeckie warunki i zaczęli tłuc nowe produkty. Też żadna rewelacja, ale za to niekonkurencyjne cenowo przez koszta generowane nadmiarem obiboków. Pozbyli się sporej ich części proponując dwa lata wypłacania pensji, byle nie pętali się po zakładzie. Mój koleżka do takich należał i szczęśliwy do białości siedział dwa lata na ławce przed blokiem, a pensja wpływała. Naturalnie Zakład zbankrutował. Pojawił się jeszcze wariant z firmą ukraińską, ale ci ograniczyli się jedynie do zabrania co cenniejszych maszyn.
    Efekt jest taki, że w Zakładzie dziś rozmnażają się gołębie, szyby są gdzieniegdzie, a koleżka zapieprza za marne grosze w gebelsiej hurtowni i drugie śniadanie je na wózku widłowym w locie. Podobnie jak tysiące pracowników Zakładu.

    Morał z bajki jest taki: chwała obibokom i związkom zawodowym.
    Oczywiście w tym miejscu pozdrawiam szanownego p.osła.
  • @ratus 19:41:02
    odwiedziłam pewne miasteczko,w którym była Cukrownia od 150 lat - JUŻ ŚCIERNISKO , kamień na kamieniu nie pozostał --dowiedziałam się !!-ludzie woleli wziąć odprawy aniżeli walczyć o swoje i przyszłych pokoleń miejsca pracy -miasto wyludniło się z braku pracy :))

    Co do naszego członkostwa w UE zgadzam się z Panem Wrzodakiem
  • @Autor
    Witam Pana Posła!
    Przejrzałem na razie i znam Pańskie uwagi, wyrażone w powyższym tekście na tyle, by ocenić na "5".
    Później odniosę się bardziej wnikliwie do treści.

    Pozdrawiam.
  • @Autor (II)
    Przedrukowałem z krótkim wstępem. Mam nadzieję, że nie wyrazi Pan sprzeciwu. Linki:

    http://zygmuntbialas.salon24.pl/581978,zygmunt-wrzodak-polska-w-ramach-unii-zbankrutowala

    http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/zygmunt-wrzodak-polska-w-ramach-ue-zbankrutowala.html
  • W końcu na temat i to konkretnie.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Szczęść Boże Panu
  • @ratus 19:41:02
    Moj tata mawia ze PRL to byl okres kompletnej beztroski i kladzenia lachy na wszystko.
    Kto nie fikal na ulicy, moze i zyl bardzo skromnie ale wszystko mial gdzies, zero stresu.

    No i nie trudno sie domyslec jak to sie skonczylo i jak te zaklady w agonii umieraly.
  • @emk6 01:37:53
    "Moj tata mawia ze PRL to byl okres kompletnej beztroski i kladzenia lachy na wszystko."

    Dotyczyło to głównie konfidentów i różnej maści cwaniaków zazwyczaj przypiętych jakoś do władzy ludowej. Inni musieli zapieprzać jak małpy żeby zarobić na takich jak powyżej.
  • @vortex 02:28:30
    Co Ty za głupoty wypisujesz? Kto za komuny uczciwie pracował? Wszyscy łazili jak usrane cielęta.
    pozdrawiam
  • @ratus 07:31:31
    Być może w twojej rodzince i wśród twoich znajomych dominowali różni cwaniacy co z komuną radośnie spółkowali i dzięki temu żyło im się lekko, łatwo i przyjemnie. Teraz duża część ich progenitury przestawiła się na Kaczyńskiego i Sakiewicza, i nadal im się żyje lekko, łatwo i przyjemnie.
    Natomiast od każdego z milionów ciężko za komuny pracujących Polaków należy ci się zwyczajnie po mordzie, dla mnie jesteś zwyczajną kupą gówna, jakimś małym nędznym propagandzistą.
  • REKLAMA
    .

    http://www.youtube.com/watch?v=jEKeuzPxwUk
    .
  • ---------- co mówią inni
    https://www.compact-magazin.com/
  • Nina
    .
    Sloneczko wirtualne , czytania i sluchania szwabskiego jezyka wroga to ja mam juz powyzej dziurek w nosie z muchami, ale ( ciemne piwo angielskie ) dziekuje.
    .
    Nie ma jak Polska w Twojej wersji z Kefirem zwanym siadle mleko z mlodymi ziemniaczkami..
    .

    http://www.youtube.com/watch?v=IRi3Zq6I2wI
    .
  • @Max von Stirlitz 12:37:52
    ;;)))) uśmiałam się - niemiecki nick , nie lubiący Niemców

    --------------- a poza tym

    http://www.youtube.com/watch?v=HfgF5alQzqM#t=366
  • @ratus 07:31:31
    "Kto za komuny uczciwie pracował?" - Na wsi strasznie harowali. Jako nauczyciel też nie mogłem pozorować roboty.
    Można by jeszcze wymieniać.

    Pozdrawiam.
  • Wszystko, co Pan piszes, to jest prawda.
    Ale co dalej? Oczywiscie bandytow i zlodzieji nie akceptujemy, ale co z ta banda zrobic, zwlaszcza, ze wepchali swoje cielska do polityki i wladz. Przydalaby sie likwidacja immunitetow i przedawnien dla przestepcow, wyrzucenie 95% sedziow i prokuratorow - tylko jak ten proces rozpoczac. Sa wybory, to zawsze jakas wieksza lub mniejsza szansa na zmiany pozytywne. Zaglosuje na KNP, ktora podobnie jak Pan, jest w opozycji do bandy POPIS. Mowia, ze zlodzieje beda siedziec - mam tez ta nadzieje.
  • @vortex 02:28:30
    "Dotyczyło to głównie konfidentów i różnej maści cwaniaków zazwyczaj przypiętych jakoś do władzy ludowej. Inni musieli zapieprzać jak małpy żeby zarobić na takich jak powyżej."

    To ciekawe, czyli caly wielki zaklad mojego taty to sami konfidenci? Zreszta nie tylko ten w od innych ludzi slyszalem, jak sie "pracowalo".

    Widze ze juz zaczyna sie rehabilitacja PRL na dobre.
  • @emk6 21:41:06
    A kim był tata w tym zakładzie? Bo towarzysze ci szczególnie na kasę pazerni, a całkowicie niekompetentni (dominowali żydzi w tym) lubili narzekać że im się robole buntują, zamiast orać na nich od rana do wieczora. A się nieraz wyrabiało w dyrekcjach tych zakładów. Ktoś kto miał dobry przegląd tak mi to opisywał - była dobra dyrekcja, to przysłali z komitetu takie męty zwykłe, położyła zakład w kilka lat, to przysłali znów fachowców żeby to odbudowali, i tak w kółko się to kręciło.
  • @zygmuntbialas 12:54:55
    Rolnicy indywidualni zasuwali jak mrówki; to fakt. Ale w PGR-ach był syf i marnotrawstwo jak wszędzie.
    pozdrawiam
  • @vortex 23:53:51
    Zwyklym szeregowym robolem. Widzial wszystko od podszewki. Przerost zatrudniennia, lenistwo, ciagle czyjes imieniny, masowa kradziez (pozniej juz nawet nie bylo co krasc), marnotrawstwo.
    Jak tylko panstwo przestalo do tego doplacac zaklad stana w obliczu bankructwa.
    Orac pracownikami? Przeciez to bylo jak w filmie "Co mi zrobisz jak mnie zlapiesz" - "jak stoimy z planem?". Gora i dol sie nawzajem oszukiwali i w konsekwencji nikt nie znal prawdy i nie wiedzial jak jest rzeczywiscie. No przepraszam, moze znalazlo sie paru nawinych Albinow, ktorzy wierzyli ze pracuja dla swojego dobra.

    Kadra menadzerska byla tak jak mowisz, jak przeszedl prywaciarz wywalil cala kadre menadzerska, zwolnil tylko kilku robotnikow pijakow i zlodziei i zaprowadzil wieksza dyscypline.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930