Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
138 postów 2393 komentarze

Wrzodak Z

Dobra zmiana dla mafii światowej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dobra zmiana już nie wie jak przypodobać się żydowskiej mafii finansowej, daje jej kolejny tort, po renowacjach cmentarzy, budowę 2 kolejnych muzeów, daje im wszystko co zechcą, a oni i tak haftują na dobrą zmianę

Tekst z Pulsu Biznesu

 Wielokrotnie uderzali w Polskę i jej interesy. Co robi PiS? Daje im rekordową dotację

Rząd przyznał ogromną dotację w wysokości 20,2 mln zł dla inwestycji banku JPMorgan w Polsce. To najwyższe wsparcie budżetowe w historii dla firmy z sektora usług finansowych. W zamian JPMorgan zobowiązał się, że zatrudni nad Wisłą 3 tys. osób i uruchomi placówkę w połowie 2018 r. Dotacja ta wydaje się być wyjątkowo kontrowersyjna, biorąc pod uwagę działania banku, jednego z najpotężniejszych na świecie, w ciągu ostatnich kilku lat. Także wobec Polski.

Polski rząd wesprze JPMorgan milionami złotychPolski rząd wesprze JPMorgan milionami złotych
Polski rząd wesprze JPMorgan milionami złotych.
JPMorgan Chase & Co. już dawno przestał być tylko bankiem. To gigantyczny holding finansowy, jeden z największych na globie, który w 2017 r. osiągnął 99,624 mld dolarów przychodów, 35,9 mld dolarów zysku operacyjnego i 24,441 mld dolarów zysku netto.

Gigant ma jednak sporo na sumieniu. Przede wszystkim to bank, który walnie przyczynił się do wywołania wielkiego kryzysu ekonomicznego sprzed dekady. Po drugie, na koncie mają zachowania korupcyjne - bank zatrudniał synów i córki chińskich decydentów, bez żadnych kwalifikacji, by ci patrzyli na nich przychylniejszym okiem. Po trzecie, to bank, który w ciągu ostatnich lat kilka razy krytykował Polskę, a nawet mógł grać przeciwko nam na rynkach walut.

JPMorgan, a udział w kryzysie

Przypomnijmy, że wielki kryzys z 2007 r. zaczął się od załamania na amerykańskim rynku nieruchomości. Banki szalały i dawały kredyt każdemu chętnemu, także tym, którzy nie byli w stanie ich spłacać i od początku było wiadomo, że będą mieli z tym problem. W procederze tym uczestniczył właśnie m.in. JPMorgan, którego pracownicy świadomie i z przyzwoleniem przełożonych łamali wewnątrzbankowe procedury. Kredyty dostawały nawet osoby, które nie były w stanie dostarczyć niezbędnych dokumentów.

Te toksyczne kredyty sprzedawano potem w pakietach inwestorom na całym świecie, na papierze był więc zysk. Za pieniądze ze sprzedaży tych pakietów banki udzielały kolejnych kredytów. Są dowody na to, że JPMorgan działał świadomie, za co został ukarany w 2013 r. karą nałożoną przez amerykański Departament Sprawiedliwości w wysokości 13 mld dolarów. Kwota symboliczna biorąc pod uwagę zyski banku - w samym 2012 r. było to 21 mld dolarów. Bank do końca nie przyznawał się do winy, a mówił jedynie o „nieprawidłowościach”, do których miało dojść przy udzielaniu kredytów i sprzedaży ich pakietów. Wszystko po to, by uniknąć pozwów cywilnych od poszkodowanych inwestorów.

„Program Synowie i Córki”

Bank na swoim sumieniu ma więcej grzechów. W 2016 r. na JPMorgan nałożono karę w wysokości 264 milionów dolarów za korupcję. Przez siedem lat, od 2006 do 2013 r., JPMorgan zatrudniał setki stażystów i pełno etatowych pracowników - córki i synów chińskich włodarzy. Wszystko po to, by - mówiąc wprost - im się podlizać. Niewykwalifikowane dzieci dostawały posady, a ojcowie przyznawali kontrakty. Na takiej „współpracy” bank zarobił 100 mld dolarów.

Andrew. J. Ceresney, dyrektor Wydziału Egzekwowania przepisów Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, powiedział wprost, że bank był zaangażowany w „schemat systematycznego przekupstwa”. Co więcej, w JPMorgan byli tak pewni siebie, że stworzyli sobie arkusz do śledzenia przepływu pieniędzy od klientów, których dzieci zostały zatrudnione w banku.

JPMorgan kontra polska waluta

Na koniec fakt, który najbardziej razi po oczach z polskiej perspektywy. W ciągu ostatnich kilku lat JPMorgan wielokrotnie rekomendował sprzedaż naszej waluty, wystawiał fatalne oceny naszej gospodarce, czym jej po prostu szkodził. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w styczniu 2016 r. Powodem, dla którego warto było sprzedawać złotówki, miała być propozycja przekształceń kredytów walutowych oraz niepewność polityczna. JPMorgan argumentował, że dodając te dwa czynniki do siebie „uzyskamy podstawy do wystawienia negatywnej opinii walucie”.

Warto też wspomnieć o sesji na polskiej giełdzie sprzed 10 lat. Dokładniej z 12 listopada 2008 r. Przed samym końcem notowań WIG20 spadał ponad 9 proc., ale ostatecznie podskoczył i oddał niecałe 5 proc. Od razu pojawiły się głosy o manipulacji.

Śledztwo przeprowadzone przez Komisję Nadzoru Finansowego wykazało, że za wydarzeniami z tego dnia stoi jeden duży inwestor - JPMorgan. W przeciągu kilku wcześniejszych tygodni bank przynajmniej dwukrotnie podejmował działania, które osłabiły naszą walutę. Przez publikację raportów, które twierdziły, że w owym czasie złotówka była najbardziej ryzykowną walutą w regionie. Co było dosyć dalekie od prawdy.

Ostatni dokument został opublikowany 10 listopada 2008 r. - bank stwierdził wówczas, że w kolejnym roku odnotujemy bardzo mały wzrost gospodarczy. Było to dwa dni przed wspomnianymi wydarzeniami na polskiej giełdzie, które zaniepokoiły KNF do tego stopnia, że zawiadomiła prokuraturę.

Teraz, jak podaje Puls Biznesu, JPMorgan otrzymał gigantyczną dotację od polskiego rządu. Jej wysokość to 20,2 mln zł. Ekonomista Robert Gwiazdowski skomentował to na Twitterze następującymi słowami:


Robert Gwiazdowski
@RGwiazdowski
I jak tu nie wierzyć że jesteśmy gospodarczą potęgą? Polscy rezydenci i salowe zrzucą się (20 baniek) na pensje dla pracowników JP Morgan :) “Sons & Daughters Program” implementują w Warszawie :)
8:20 AM - Mar 6, 2018 

KOMENTARZE

  • JPMorgan i Moritz
    Jeszcze kilka miesięcy temu tele-vizornia PISrael pokazywała Moriza,Zuzę Falzmann i Borsuka Węglar czyka jak z duma paradują ulicami NY.
    Moritz załatwia posady dla napływających stad chazarów z nowymi-polskimi paszportami.
  • piniondz nie śmierdzi;
    JP Morgan to także finansowanie nazistów.

    History of World War II: Nazi Germany was Financed by the Federal Reserve and the Bank of England

    https://www.globalresearch.ca/history-of-world-war-ii-nazi-germany-was-financed-by-the-federal-reserve-and-the-bank-of-england/5530318
  • Autor
    Gdzieś tam czytałam, że rząd polski rzekomo ma w planie zrobienie z naszego kraju centrum finansowego - swego rodzaju "mostu" pomiędzy EU a opuszczającą EU Wielką Brytanią. Jednak dotacjom dla JPMorgan w Polsce przyglądam się z wielką nieufnością. Zobaczymy jakie to będzie dofinansowywanie, kiedy żydowska finansjera już rozpocznie swoją korupcyjną i pasożytniczą działalność. Obama również przeznaczył dla nich ogromne sumy kosztem podatników, którzy za spowodowany przez banksterów kryzys poszli na bruk.

    Bardzo dobra notaka -5*
  • Kolejne miejsca pracy dla mordziatych chazarów
    GPW chce przejąć giełdę w Izraelu. Potrzebne będzie pół miliarda złotych

    Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie otrzymała zaproszenie do udziału w przetargu na zakup prawie 71,7 proc. akcji głównej giełdy izraelskiej - TASE w Tel Awiwie. I na nie pozytywnie odpowiedziała.

    Oferta została przesłana do Izraela już w lutym, ale informację utajniono. Jak podała wtorkowa "Rzeczpospolita", wartość potencjalnej transakcji to co najmniej 490 mln zł. To zresztą w związku z artykułem GPW zdecydowała się ujawnić tajemnicę.

    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/gpw-chce-przejac-gielde-w-izraelu-potrzebne,191,0,2399935.html
  • @Nibiru 20:58:04
    //JP Morgan to także finansowanie nazistów.//

    Nie "nazistów", tylko weimarskich komunistów, których Hitler pogonił.

    Natomiast JP Morgan finansował bolszewickich komunistów i o tym ten Юрий Рубцов, ruski "autorytet" już ci nie napisze.

    https://traditio.wiki/%D0%AE%D1%80%D0%B8%D0%B9_%D0%92%D0%B8%D0%BA%D1%82%D0%BE%D1%80%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87_%D0%A0%D1%83%D0%B1%D1%86%D0%BE%D0%B2

    Przez dwadzieścia lat służył w Siłach Zbrojnych ZSRR i Rosji (1982-2002):

    zastępca dowódcy kompanii ds. politycznych;
    korespondent gazety dzielnicowej;
    kierownik wydziału - członek redakcji gazety "Czerwona Gwiazda";
    Kierownik Działu Ekspertów-Analitycznych Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych RF.
  • @Nibiru 20:58:04
    Poza tym jeśli powołujesz się na Global Research, to miej w pamięci, że jest to produkt żydowsko ruskiej propagandy.

    Żyd Michel Chossudovsky jest prezydentem i dyrektorem.

    //president and director of the Centre for Research on Globalization,//

    //Chossudovsky is the son of a Russian Jewish émigre//

    https://en.wikipedia.org/wiki/Michel_Chossudovsky
  • @AgnieszkaS 21:14:59
    USA odwracają się od Polski. UE wydaje ekspertyzę korzystną dla NordStream2. Trudno o gorszą konfigurację. Dopiero co okazało się, że polski rząd musi płacić amerykańskiemu J.P. Morgan olbrzymie granty za możliwość zarabiania w Polsce pieniędzy, a już dotarła do nas kolejna niepokojąca informacja - premier Mateusz Morawiecki oraz prezydent Andrzej Duda mają być "personami non grata" w Waszyngtonie. Rzekomy "ban" dla polskich polityków w Białym Domu zbiegł się z korzystną ekspertyzą prawną Unii w/s NordStream2. Zestawiając to wszystko z trwającą od kilku tygodni akcją dyfamacyjną, trudno o gorszą konfigurację na arenie międzynarodowej. Wczorajszy dzień nie był udany ani dla PiS-u, ani dla Polski. Dla PiS-u bowiem prawdopodobnie upadł jeden z najmocniej pielęgnowanych przez partię Kaczyńskiego mitów, jakoby USA były naprawdę ważnym sojusznikiem Polski. Jeśli "ban" dla premiera Morawieckiego i prezydenta Dudy w Białym Domu się potwierdzi (tutaj warto wstrzymać się z ostatecznymi opiniami, ale wiele na to wskazuje, że coś jest na rzeczy), to czekają nas duże przetasowania w sondażach poparcia dla partii politycznych. Wczorajszy dzień nie był również udany dla Polski. Pomijam już kwestię stosunków dyplomatycznych z USA. Służba prawna Rady Unii Europejskiej opublikowała wczoraj ekspertyzę prawną (wydaną na wniosek Niemiec), z której wynika, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE nie podlegają przepisom tzw. trzeciego pakietu energetycznego. Co to oznacza w praktyce? Ano to, że sprzedawcą gazu wtłaczanego do Nordstreamu i jednocześnie operatorem gazociągu może być ten sam podmiot (w tym przypadku Gazprom). Dodatkowo dostęp do tego gazociągu nie musi być zagwarantowany innym przedsiębiorstwom.
    Strona polska liczyła, że Nordstream2 będzie podlegał pod reżim trzeciego pakietu energetycznego, co istotnie zmniejszyłoby opłacalność tej inwestycji. Niestety (dla Polski) ekspertyza prawna Rady UE jest niekorzystna i diametralnie różni się od tej, którą w ubiegłym roku przedstawił rząd w Warszawie, starając się storpedować przygotowania do budowy Nord Stream 2 (Polska argumentowała wówczas, że ta inwestycja godzi w jej interesy oraz interesy sąsiedniej Ukrainy oraz jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Europy). Jeśli do tego wszystkiego doliczymy trwającą już od kilku dobrych tygodni zmasowaną akcję dyfamacyjną, której celem jest zrobienie z Polski państwa odpowiedzialnego za Holocaust, to w istocie ciężko o gorszą konfigurację na arenie międzynarodowej. Nie mamy pewnych sojuszników, nie układają się nam relacje z Brukselą. W powietrzu wisi art. 7 TUE. Polska Fundacja Narodowa wciąż nie wymyśliła kontrnarracji, która mogłaby skutecznie przykryć wymierzane w naszym kierunku oszczerstwa. Walka na wielu frontach wymaga wielkich nakładów sił. Dużo wskazuje na to, że ich najzwyczajniej w świecie nie posiadamy.

    Źródło: Nord Stream 2: Druzgocący raport dla Polski (Interia.pl)
    Źródło: Cios dla przeciwników Nord Stream 2. Jest nowa ekspertyza prawna (PolskieRadio.pl)
  • @AgnieszkaS 21:14:59
    Nowa opłata emisyjna, czyli jak za mrzonki o elektrycznych samochodzikach zapłacimy realną kasę przy każdym tankowaniu. Ministerstwo Energetyki wpadło na "genialny" pomysł. Siedzący tam urzędnicy uznali chyba, że Polacy płacą za mało podatków w rachunkach za paliwa, dlatego trzeba im dołożyć kolejny. Opłata emisyjna miałaby wynosić 0,08 zł za każdy litr. Niewiele? W ciągu roku w Polsce tankuje się około 22 mld litrów paliwa. To oznacza, że z tytułu nowego podatku udałoby się zebrać niebagatelną kwotę 1,7 mld zł. Ma ona trafić do nowego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, który będzie forsował wizje państwa opartego o transport pojazdami elektrycznymi. Ogłoszona właśnie przez resort energii nowa wersja ustawy o biopaliwach przewiduje wprowadzenie tzw. opłaty emisyjnej, która miałaby być płacona przez kierowców tankujących benzynę i olej napędowy. Projektodawcy przewidują, że jej wysokość miałaby wynieść 0,08 zł za każdy litr zatankowanego paliwa. Niby niewiele, ale gdy uświadomimy sobie, że w Polsce w ciągu roku tankuje się około 22 mld litrów benzyny i oleju napędowego, to okazuje się, że z tytułu nowego podatku udałoby się zebrać niebagatelną kwotę ok. 1,7 mld zł. Część z tej kwoty miałaby trafić do nowoutworzonego, specjalnego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Fundusz ten miałby się zajmować "systemowym wsparciem dla rozwoju rynku oraz infrastruktury paliw alternatywnych w transporcie w związku ze zobowiązaniami Polski, wyznaczonymi w dyrektywie ws. wspierania rozwoju rynku i infrastruktury paliw alternatywnych". Wiem, że branża nieco inna, ale w kontekście powyższego warto zauważyć, że w naszym kraju działają już Fundusz Promocji Mięsa Wieprzowego, Fundusz Promocji Mleka, Fundusz Promocji Mięsa Wołowego, Fundusz Promocji Mięsa Końskiego, Fundusz Promocji Mięsa Drobiowego, Fundusz Promocji Mięsa Owczego, Fundusz Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych, Fundusz Promocji Owoców i Warzyw oraz Fundusz Promocji Ryb. Wszystkie one są sponsorowane w sposób podobny do tego, jaki ma obowiązywać w przypadku Funduszu Niskoemisyjnego Transportu (czyli drobny procent/promil wartości obrotu danym towarem traktowany jako składka na rzecz danego funduszu). Czy ktoś słyszał kiedykolwiek o jakichkolwiek osiągnięciach tych funduszy? Czy ich istnienie realnie przełożyło się na wzrost spożycia np. mięsa wołowego czy końskiego? Obawiam się, że nie. Tak samo może być w przypadku planowanego przez resort energii nowego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Jego budżet będzie gigantyczny, a przełożenie na "systemowe wsparcie dla rozwoju rynku oraz infrastruktury paliw alternatywnych" minimalne. Pod tym względem trudno nie przyznać racji publicyści i komentatorowi politycznemu Łukaszowi Warzesze, który stwierdził, że za pośrednictwem nowego podatku zapłacimy "realną kasę przy każdym tankowaniu za mrzonki o elektrycznych samochodzikach". Przy okazji zaś stworzy się idealną przechowalnię dla leśnych dziadków czy innych "misiewiczów".

    Źródło: W projekcie ME nowa opłata emisyjna w cenie paliw - 8 groszy za litr (Pb.pl)
    Źródło: Administrowanie funduszami promocji produktów rolno-spożywczych (BIP.kowr.gov.pl)
  • J.P. Morgan był właścicielem Titanica...
    J.P. Morgan był właścicielem Titanica i innych dwóch bliźniaczych okrętów, gdzie doszło do przekrętu, m.in. próby wyłudzenia odszkodowania.

    A zapłacili te 13 mld dolarów?
  • @AgnieszkaS 21:14:59
    Morawiecki to oszust i zdrajca. Za 20 milionów z podatków dla JP Morgan już powinien mieć co najmniej 100 batów na gołą dupę i pogoniony do lasu raz na zawsze, choć przy takiej skali defraudacji nie wiem czy wyrok zgodnie z prawem przedwojennym nie byłby bardziej surowy (szubienica)
  • @Romuald Kałwa 08:06:28
    J. P. Morgan & Co. - Thomas Lamont

    Thomas W. Lamont, senior partner J. P. Morgan, protagonista internacjonalizmu, był twarzą Wall Street i w jej imieniu agitował za wojną z Hitlerem. Przemawiając 15 listopada 1939 roku w słynnej Academy of Political Sciences w hotelu Astor stwierdził, że wojna z Niemcami była konsekwencją porażki traktatu Wersalskiego i wzrostu ekonomicznego nacjonalizmu. Lamont nie wierzył w możliwość negocjacji z Hitlerem. Uważał, że nie wystarczy pokonanie Hitlera. USA muszą porzucić izolacjonizm na rzecz "internacjonalizmu". Lamont, a za nim cała Wall Street, tak właśnie uważała. Międzynarodowy kapitał przeciwko nacjonalistycznej ekonomii czyli inaczej mówiąc imperializm.
  • @AgnieszkaS 21:14:59
    https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/mateusz-morawiecki/
  • @AgnieszkaS 21:14:59
    Kłamstwo kłamstwem przykryte. Wraz z powstaniem Izraela, żydzi na całym świecie znacznie zwiększyli swoją siłę rażenia, zdolność do wywierania wpływu na światową politykę i opinie publiczną, cywilizację Chrześcijańską, którą stworzyli w miejsce Krystiańskiej poddając kontroli w Polsce za pośrednictwem Episkopatu i KneSejmu. Izrael stworzyli Hitler i Stalin na polecenie syjonistów, o czym pisaliśmy. Wystarczy spojrzeć na działania współczesnych polityków, pochodzenia żydowskiego, aby zrozumieć, że mechanizm żydowskich wpływów jest uruchamiany i działa bardzo skutecznie przy biernej postawie naszych rodaków kupujących żydowskie gazety oglądających TelAvizje. Środki masowego przekazu kupione za wydrukowane nic niewartą makulaturę pozwalają skutecznie ukrywać prawdziwe cele i plany wobec Gojów (bydła roboczego). Wystarczy przeczytać Talmud i Protokoły Mędrców Syjonu żeby przejrzeć na oczy. Żeby Goje nie mogli żyć w dobrobycie zniszczyli gospodarkę wprowadzili system niewolniczej pracy za zasiłki. Ogłupiają w szkołach i uniwersytetach, wychowując bezmyślnych niewolników, indoktrynowanych żydowską religią, którzy sami bronią swoich prześladowców o czym mogliśmy się przekonać podczas wielu manifestacji i artykułach w których demaskowaliśmy ten niewolniczy system gdzie czytelnicy łajali nas za antysemityzm, ksenofobie i rasizm a do taktu wtórowały im żydowskie szmatławce. Żydzi Semitami nie są i żadną rasą ich Ojcem i Matką była probówka. Całość

    http://racjapolskiejlewicy.pl/klamstwo-klamstwem-przykryte/9112
  • @AgnieszkaS 21:14:59
    Premier na podwójnym gazie. Talmudyczny żyd o pseudonimie Mateusz Morawiecki historyk sztuki po wyższych szkołach gotowania na gazie zatrudniony tymczasowo na etacie Premiera Judeopoloni opowiada, bredzi tumani przestrasza na antenie TelAvizji, kolejny wciskacz kitu dla polskojęzycznych wyznawców Judejskiej dżumy. Opowiastka jest następującej treści weźmiemy się i zrobicie, zmienimy ten katolicki kraj w koszernych raj. W Raju wyznawcy Rzymskiej szubienicy, jako bydło robocze będzie usługiwać żydom, a żydzi nimi zarządzać jak w PRL-u, II RP czy w ZSRR a potem w Rosji w imieniu Jahwe. W takim to dużym skrócie wygląda szczęście i dobrobyt, który już przerabialiśmy. Pomijamy już epitety, jakimi obrzucają go adwersarze o jego ułomnościach jak brak wiedzy, nieuczciwości, łajdactwo, ale co tam, jak wiadomo pieniądz nie śmierdzi, a żyd brzydzi się fizycznej roboty. Katole ujadają a karawana jedzie dalej. Nie my go wybraliśmy i nie my go będziemy odwoływać póki Naród śpi. Całość

    http://racjapolskiejlewicy.pl/premier-na-podwojnym-gazie/9088
  • @AgnieszkaS 21:14:59
    Zastanawiająca jest narracja Morawieckiego o "braterstwie Polaków z żydami"... Podkreślał to wielokrotnie.PiS przerypie następne wybory przez tę miłość do żydów, Morawieckiego i Dudy. Mnie się marzec kojarzy z wyciem kotów, śpiewem ptaków i pąkami na gałęziach. Z niczym innym. Jak można kogoś nazywać bratem czy siostrą jak on nas nie lubi i nami pogardza.Radzę trochę przystopować z tą miłością , bo będzie odwrotny skutek. Antypolonizm to domena żydów. Jak skutecznie nasi żydowscy bracia walczą z antysemityzmem "żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu. Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje, on go stworzy" Isaac Singer (1904–1991). Dlaczego premier gada szkodliwe bzdury? Antyżydowski 68, to była kulminacja wewnątrzpartyjnej walki nowych, wiejskich kadr ze starymi, żydowskimi. Już w 45 roku Gomułka pisał do Moskwy w tej sprawie! Dlaczego się nie mówi, że żydzi opanowali w Polsce po wojnie większość stanowisk w kulturze, dyplomacji, wydawnictwach, instytutach i urzędach. Zajęli najlepsze mieszkania. Stąd zmiana nazwisk. Ze swojej strony mogę dorzucić, że w 1968, kiedy Jaruzelski robił czystkę w LWP, Izrael bardzo potrzebował wykwalifikowanych oficerów – kadry żydowskie wydalone z LWP spadły więc Izraelowi z nieba (abstrahuję od pewnych głupot w cytowanym poniżej tekście – “Dziady” miały być przygotowaniem gruntu pod “drugą odsłonę”, uwiarygodnieniem przed Polakami Michnika, Blumsztajna i innych “młodych zbuntowanych żydów” jako “opozycji antykomunistycznej”; najłatwiej przed Polakami uwiarygadniać się poprzez “antyruskość” [i to trwa do dziś, vide PiS] – stąd Dejmek tak a nie inaczej wyreżyserował “Dziady”, a klakierzy żydowscy odwalali resztę prowokacji): Pamiętajmy że wydarzenia marcowe w 1968 roku zbiegły się z początkiem arabsko-izraelskiej “wojny na wyczerpanie”[1]. We wcześniejszej “wojnie sześciodniowej” (1967 r.), sprawdzili się oficerowie izraelscy wyszkoleni w Akademii Sztabu Generalnego w Rembertowie. Nic dziwnego, że minister wojny Izraela, Mosze Dajan, potrzebował wyszkolonych w Polsce oficerów (zresztą sam był absolwentem ASG). Ktoś, gdzieś zdecydował więc, że należy zrobić w Polsce “ruchawkę” i sprawić aby Gomułka pozbył się żydowskich oficerów LWP. Żydzi okupujący w tym czasie Polskę, nie kwapili się bowiem, zamieniać wygodnych gabinetów w spokojnej Polsce na ryzykowanie własnym łbem na pustyni Synaj, więc zmuszono ich rękami Polaków.
  • @AgnieszkaS 21:14:59
    Od samego początku, wiedziałem, że PIS - Kaczynscy to podstępni wrogowie Polski i Polaków, ja ich poznałem z Solidarnosci. To bardzo fałszywi gracze, ewidentnie (dla myślących) widać, ze prowadzili/ą grę przeciw Polsce, czy to za rządów Wałesy, Bieleckiego, Suchockiej, Buzka i swoich. Oni ciągle są przy władzy (oprócz rządów SLD), robią ciągle to samo tzn. pilnują interesów swiata syjonistycznego pod hasłami ,,prawicy" , ,,kościoła", ,,patriotyzmu" itp. Tak to robią by być bardzo wiarygodni dla Polaków - wierzacych.
    Poprzez dostep do materiałów tajnych służb obcych i naszych, mają wiedzę kto kim jest w kosciele, kto jakie grzechy ma i w ten sposób podporządkowali sobie hierarchie kościelną, dzis kosciół to PIS, a prymas to Kaczyński. Moze to wydawać się abstrakcją, ale proszę zauważyc, że Bp, w sprawach ważnych dla wierzacych nie wypowiada się lub stoją po stronie tzw. Bp kosmopolitycznych, a więc zbieżnych z poglądami Kaczyńskiego.
    Do tego doszło, że leje strumieniami kase dla OTR, który uwielbia kase i media OTR są podporządkowane pisowi.
    Najgorsze, że My, Polacy nie wiemy w którą stronę to zmierza.
    Można przypuszczać, ze to idzie w kierunku niewolnictwa i śmierci Polaków, a panowanie na naszej ziemi będzie w parchatych łapach.
    No cóż sami sobie zgotowaliśmy ten los.
  • @AgnieszkaS 21:14:59
    Sensacyjne odkrycie IPN! Odkryto 12 tys. zmikrofilmowanych teczek tajnych współpracowników kontrwywiadu. Instytut Pamięci Narodowej odkrył 12 tys. zmikrofilmowanych teczek tajnych współpracowników kontrwywiadu wojskowego z lat 1943-1974. Jak wynika z najnowszych ustaleń dokumentacja zawiera m.in. zobowiązania do współpracy, ankiety personalne i życiorysy agentów. Wiadomo już, że odnaleziona dokumentacja dotyczy m.in. Głównego Zarządu Informacji WP - organizacji uznawanej za jedną z najbardziej brutalnych służb w dziejach PRL, a także Wojskowej Służby Wewnętrznej. Odkryta dokumentacja dotycząca agentury kontrwywiadu wojskowego dostępna jest dla badaczy. Opisy ok. 4 tys. jednostek archiwalnych znajdą się w publicznym Inwentarzu archiwalnym IPN. Tajemnica teczek tajnych współpracowników kontrwywiadu. Co dokładnie jest na mikrofilmach? Jak już informowaliśmy, archiwiści IPN odkryli 12 tys. zmikrofilmowanych teczek personalnych tajnych współpracowników kontrwywiadu wojskowego z lat 1943-74. Dokumentacja ta, dotycząca Głównego Zarządu Informacji i Wojskowej Służby Wewnętrznej, dostępna jest dla historyków i dziennikarzy. Jeszcze dziś IPN upubliczni ok. 4 tys. opisów tych dokumentów, ocenianych przez specjalistów IPN jako unikatowe. Opisy te będzie można znaleźć w internetowym Inwentarzu archiwalnym IPN, który pełni rolę spisu treści dla korzystających z zasobu archiwalnego Instytutu. Inwentarz IPN nie zawiera treści dokumentów, które są dostępne wyłącznie na zasadach określonych w ustawie o IPN, m.in. dla osób prowadzących badania naukowe oraz dziennikarzy. To wyjątkowe odkrycie dla każdego, kto interesuje się historią wojskowych służb z okresu tzw. Polski Ludowej. Daje nam niemalże kompletną wiedzę dotyczącą pierwszego 30-lecia działalności agentury GZI i WSW, która do tej pory była fragmentaryczna. Do tej pory badacze sądzili, że większość dokumentów dotyczących agentury kontrwywiadu wojskowego, przede wszystkim Głównego Zarządu Informacji, zostało bezpowrotnie zniszczonych. Nikt nie przypuszczał, że zostały one zmikrofilmowane, dzięki czemu mamy teraz zbiór aż 12 tysięcy teczek personalnych tajnych współpracowników. Tylko 800 z nich mamy w formie papierowej, czyli ponad 11 tys. jest całkowicie nowych, które od 1990 roku nie widziały światła dziennego mówi wicedyrektor Archiwum IPN Mariusz Kwaśniak. Dokumenty dotyczące tajnych współpracowników wojskowego kontrwywiadu obejmują lata 1943-1974. Procedura mikrofilmowania odbywała się przez osiem lat - od 4 listopada 1966 r. do 5 lutego 1974 r.; następnie teczki papierowe zgodnie z instrukcjami WSW niszczono. Do odkrycia nowych materiałów przez pracowników Archiwum IPN doszło jeszcze w 2016 r., jednak dopiero w ostatnich dniach zakończyły się prace nad pełnym ich opracowaniem i udostępnieniem badaczom. W każdej z tych teczek są najważniejsze dokumenty dotyczące agentów, informatorów, tajnych współpracowników, nieoficjalnych pracowników oraz tajnych lokali kontaktowych i mieszkań. To między innymi ich zobowiązania do współpracy, charakterystyki, wnioski o zezwolenie na przeprowadzenie werbunku i raporty o jego dokonaniu, ankiety personalne oraz życiorysy, czyli wszystko to, co wskazuje na współpracę z daną służbą - powiedział PAP Łukasz Baranowicz, który kieruje pracami Sekcji Przechowywania Zasobu Archiwalnego w Archiwum IPN i jako pierwszy natrafił na nieznany wcześniej zbiór mikrofilmów. Dodał, że w niektórych z teczek agentów kontrwywiadu wojskowego, zwłaszcza tych obszernych, bo liczących nawet do 100-200 stron, można znaleźć także doniesienia. Archiwiści IPN podkreślają, że o ile w części z teczek - np. z lat 50. - znajdują się raporty o zakończeniu współpracy, o tyle w części z lat 70. takich dokumentów nie ma. To oznacza, że ta współpraca mogła trwać do 1990 roku, choć o tym z tych mikrofilmów się nie dowiemy. Mimo to możemy przypuszczać, że ktoś, kto został agentem w 1974 roku był aktywny w następnych latach zauważył Baranowicz. Wyjaśnił też, że powody tworzenia mikrofilmów i niszczenia oryginalnych teczek były prozaiczne - w ten sposób funkcjonariusze wojskowych służb zwiększali przestrzeń magazynów archiwalnych. Do odkrycia mikrofilmów doszło podczas prac porządkowych i opracowywania wyodrębnionej dokumentacji audiowizualnej. Po otwarciu zalakowanych 44 pudeł okazało się, że znajduje się w nich 281 szpul mikrofilmów (każdy został wykonany w 3 egz. - 1 negatyw i 2 pozytywy, łącznie 843 szpule), które wykonano w laboratorium operacyjno-kryminalistycznym Szefostwa Wojskowej Służby Wewnętrznej. Poza teczkami agentów mikrofilmy obejmują karty ewidencyjne wojskowej agentury dotyczące tych materiałów, które zostały zniszczone przed 1966 r. W sumie to ok. 1700 dobrze opisanych kart, które również są bogatym źródłem informacji - dodał wicedyrektor Archiwum IPN. Ponadto na mikrofilmach umieszczono dokumentację pomocniczą działu kontrwywiadu i kancelarii organów wojskowych służb z lat 1943-1966. Innym bardzo cennym dokumentem jest 56-stronicowane opracowanie pt. "Szczegółowe zestawienie stanów faktycznych Sił Zbrojnych z 1 maja 1938 roku", sporządzone przez Ministerstwo Spraw Wojskowych. W ostatnich dwóch latach archiwiści IPN digitalizowali odkryte mikrofilmy, jednocześnie poprawiając jakość tych dokumentów, które były słabo czytelne. Po ich opracowaniu informacje o części z nich umieszczano w Inwentarzu archiwalnym. Inwentarz powiększy się o ponad 63 tys. nowych rekordów (ok. sześć tysięcy z nich dotyczy dokumentów z tzw. zbioru zastrzeżonego), tym samym zawierając informacje o ponad 1,85 mln jednostkach archiwalnych przechowywanych w IPN. Kopie wszystkich zmikrofilmowanych dokumentów dotyczących tajnych współpracowników GZI i WSW są umieszczone na macierzach dyskowych IPN. Archiwiści systematycznie umieszczają ich opisy w Cyfrowym Archiwum IPN, dostępnym w czytelniach Instytutu w całej Polsce. To prawie 235 tys. stron sfilmowanych dokumentów. Ustalenie tego, co dokładnie znajduje się w tym zbiorze to praca dla historyków i dziennikarzy, do której zachęcamy. Sprawdzając niektóre z tych teczek natrafiliśmy na osoby, które są znane np. w środowiskach lokalnych, stowarzyszeniach. Były one nawet odznaczane, a znając teraz ten niechlubny fragment ich życiorysów, prawdopodobnie tych odznaczeń by nie otrzymali zaznaczył Kwaśniak. Wiceszef Archiwum IPN zwrócił także uwagę na różnicę pomiędzy działalnością cywilnych UB i SB a tzw. Informacją Wojskową. Funkcjonariusze GZI byli znani z niezwykłego okrucieństwa i sadyzmu podczas prowadzonych przez siebie przesłuchań i śledztw, a sama organizacja jest uznawana za jedną z najbardziej brutalnych służb w dziejach PRL. Wiemy z relacji żołnierzy Armii Krajowej lub powojennego podziemia, m.in. z WiN-u, że ubeckie katownie to był niemalże ośrodek wczasowy w porównaniu z tym, co działo się w tzw. wojskówce. Pamiętajmy, że do późnych lat 40., a nawet początku lat 50. większość oficerów w wojsku była ze Związku Sowieckiego; byli oni specjalistami w torturowaniu ludzi i wymuszaniu od nich zeznań - podkreślił archiwista. GZI był organem kontrwywiadu wojskowego, działającym w latach 1944-1957. Do jego zadań należała walka z "reakcyjnym" podziemiem niepodległościowym, walka z działalnością wywiadów państw kapitalistycznych w jednostkach i urzędach Wojska Polskiego, walka ze "zdradą stanu" oraz wykrywanie "nieprawomyślnych" i wrogich elementów w Wojsku Polskim. GZI został rozwiązany w 1957 roku i przekształcony w podległą MON Wojskową Służbę Wewnętrzną.


    Ps..Ciekawe czy będą tam wzmianki o tatusiu Stolzmana alias Kwaśniewskiego, pułkowniku Smierszy/NKWD/UB niezwykle okrutnym sadyście, zbrodniarzu i pospolitym bandycie Izaaku Stolzmanie alias Kwaśniewskim, albo o Cimoszewiczu. Może coś będzie o młodzieńczych wyczynach oficerów wojskówki i agentów rozwalających AK i NSZ, WiN zbrodniczych żydowskich sowieckich matrioszkach "Jaruzelskim" czy Kiszczaku..No to także blady strach padł na starszych posłów.. czerwone dziadki będą miały mokro w pampersach.
  • @kula Lis zamieniłNeon24 na Sprawę dla Reportera
    Dużo o wszystkim ,a gówno z tego wynika
    Jak głosowałeś na chazarów-mongołów z PISrael-a to twój problem.Nie ma czego krokodylich łez wylewać.
  • @Arjanek 05:39:27
    To wiele wyjaśnia. Napotkałam tam kiedyś artykuł bardzo stronniczy, a raczej rozmijający się z prawdą i od tamtego czasu bardziej sceptycznie podchodzę do tego źródła, choć jest tam ogromne mnóstwo wiadomości.
  • taaa
    https://pbs.twimg.com/media/DVr_eUFX0AASCfY.jpg
    za:
    https://t.co/ESNKqHou8H
  • 20 mln. to pikuś
    Jak trzeba pogardzać Polakami, żeby ich przekonywać, że ściągnięcie światowego spekulanta, kręcącego pieniądze z powietrza to dobre dla narodu. Wcześniej dotacje dla Mercedesa, czeka Toyota i nie tylko, ale clou radosnej działalności rządzących to utopienie kasy Polaków w izraelskiej giełdzie, co już ktoś linkował.
    Z trochę innej beczki link do ciekawej rozmowy u Gadowskiego w radioWnet https://www.youtube.com/watch?v=eukzFkme3wA p.Dzięba użył dobrego określenia, korupcja ekumeniczna i to prawda, barwy partyjne nie maja znaczenia jak wielka kasa do wzięcia
    Inną sprawą jest tak niespodziewane nagłośnienie sprawy, bo Gadowski od dawna mówił o szemranych interesach KGHM i teraz wybiło, dlaczego ?
  • @Romuald Kałwa 08:06:28
    ".P. Morgan był właścicielem Titanica i innych dwóch bliźniaczych okrętów, gdzie doszło do przekrętu, m.in. próby wyłudzenia odszkodowania. A zapłacili te 13 mld dolarów?"

    To fakt, że firma należąca do JP Morgana była właścicielem "White Star Line", do której należał "Titanic" i jego dwie siostrzane jednostki ("Olympic" i "Britannic"). To wyłudzenie odszkodowania… Chyba chodzi o zamianę statków. Według tej teorii "Titanica" zamieniono na "Olympica", bowiem "Olympic" był uszkodzony. JP Morgan miał uzyskać za to gigantyczne odszkodowanie. Tylko to nie jest prawdą. JP Morgan był postacią co najmniej kontrowersyjną, dlatego do badania katastrofy "Titanica" powołano komisję amerykanskiego Senatu pod przewodnictwem senatora Smitha, który był wrogiem JP Morgana.
    "Titanic" kosztował w 1912 roku 7,5 mln $, a jego ubezpieczenie wynosiło 5 mln $. Na katastrofie statku Morgan nic nie zyskał. Jednak nawet na niej nie stracił, patrząc na wszystkie swoje interesy jakie prowadził w 1912 roku.
  • @kula Lis 67 11:26:56
    O nich w tych tajnych archiwach WSI może i będą, ale zapewne nie będzie nazwiska Rajmund Kalstein i Aleksander Kalstein oraz o ich wujach katach polaków Świątkowskich.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA - ŚWIAT

    Pozorowana obrona suwerennosci

    Bardzo trafna analiza polityczna Pani prof. Anna Rażny. Skundlona ,,Polska" agentura rezydująca w imieniu Polaków na rzecz band żydowskich z różnych usraelskich organizacji, próbuje zabić Polskę w swych roszczeniach antyrosyjskich. zw czytaj więcej

  • POLSKA

    Prywatyzacja PKO BP

    Przypominam szczegóły z walki o zachowanie PKO BP w polskich rękach. Udało się obronić go przed wyprzedażą większości udziałów. Sejm wtedy w większości składający się z SLD, przegłosował, że PKO BP musi być w rękach polskich czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Żydzi w UB

    Lata 44-56, kto był katem a kto ofiarą ludobójczego systemu zydo - bolszewickiego w okupowanej Polsce przez sowiecki system terroru, zarządzany też przez żydo - bolszewie. Dobry analityczny tekst w gazecie Uważam rze! zw czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031