Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
138 postów 2389 komentarzy

Wrzodak Z

Mord na rzeczniku Ursusowskiej S...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

17 -02-2013 roku mija 17 - rocznica rytualnego mordu na śp. A. Krzepkowskim. Zbrodniarz, żyje w luksusie i jest wyjątkowo chroniony. Publikuję dokument z 2008 roku, który nadal jest aktualny.

  

ZYGMUNT WRZODAK

Poseł na Sejm IV i V kadencji

Warszawa, dnia 10.04.2008 r.

 

 

Pan

Zbigniew Ćwiąkalski

Minister Sprawiedliwości

Prokurator Generalny RP

 

 

Szanowny Panie Ministrze,

Współczując z całego serca rodzinie Państwa Olewników z powodu śmierci ich syna i brata, jednocześnie gratulując im odwagi i determinacji w walce o prawdę w wyjaśnieniu morderstwa na ich członku rodziny Krzysztofie, to też trzeba pamiętać o tych których los spotkał podobny do Krzysztofa Olewnika, którzy nie mają tego ,,szczęścia” z powodu braku zainteresowania mediów w takim stopniu jak przy zbrodni na K. Olewniku. W tzw. III RP zostało popełnionych w dziwnych okolicznościach kilka zbrodni. Jedną z nich było zabójstwo w sposób nadzwyczaj brutalny śp. Andrzeja Krzepkowskiego rzecznika prasowego NSZZ „Solidarność” w ZPC Ursus.

Wielokrotnie wnioskowałem do Ministrów Sprawiedliwości o wznowienie śledztwa, które było zawieszone od ponad 5-ciu lat oraz aby Pan Minister Sprawiedliwości objął je szczególnym nadzorem i przekazał śledztwa dotyczące zabójstw A. Krzepkowskiego i J. Labudy do innej prokuratury niż warszawska. Po wielu moich i rodziny A. Krzepkowskiego interwencjach, Prokurator Krajowy J. Karczmarek wznowił śledztwo i skierował sprawę zabójstwa A. Krzepkowskiego do Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu. Prokuratura ta pomimo dużych chęci wyjaśnienia sprawy utknęła w szczegółach śledztwa, ponieważ od blisko dwóch lat prowadzenia tego śledztwa  nie ma efektów.

Panie Ministrze, od zabójstwa A. Krzepkowskiego mija 12 lat, a sprawcy nadal brak. W tym okresie czasu, śledztwo prowadzone było przez prokurature warszawską i policję pruszkowską oraz główną w sposób skandaliczny, wystarczy zapoznać się z uzasadnieniem Sądu Okręgowego w W-wie uniewinniającego domniemanego zabójcy według prokuratury Majewskiego. Prokuratura warszawska przez pięć lat nic nie robiła w sprawie zabójstwa A. Krzepkowskiego, tłumacząc się, że nie mogą znaleźć głównego świadka zabójstwa J. Labudy.

Panie Ministrze, J. Labuda po wyjściu z więzienia był w ogromnym niebezpieczeństwie, ponieważ przed Sądem Okręgowym w Warszawie zeznał, że Waldemar G. nie tylko zamordował Andrzeja Krzepkowskiego, ale również Henryka Adamiaka, po którym Waldemar G. odziedziczył dom wraz z działką sąsiadującą ze schroniskiem dla zwierząt w Milanówku i każdy laik wiedział, że jak Labuda wyjdzie z więzienia to będzie groziła mu z strony  Waldemara G. śmierć.

 Labuda wskazał przed Sądem kto, kiedy i jak został zamordowany A. Krzepkowski, czyli wydał na siebie wyrok śmierci, wszyscy o tym wiedzieli tylko nie wiedziała prokuratura i policja?

Dlaczego prokuratura z policją nie chroniła tego świadka, przecież jak J. Labuda był w więzieniu też można było go przesłuchać. Dlaczego taki ,,błąd” popełniła Prokuratura Okręgowa w Warszawie? Otóż, według drugiego świadka Marcina G. pracownika schroniska w Milanówku, J. Labuda po wyjściu z więzienia został zamordowany przez Waldemara G, a zwłoki zakopał na posesji H. Adamiaka. Jak twierdzi Marcin G. został zmuszony przez Waldemara G. pod groźbą utraty życia do odkopania zwłok J. Labudy i spalenia w piecu c.o. Świadek G. zgłosił się do  Komendy Stołecznej Policji do wydziału ds. zabójstw celem złożenia  zeznań, które początkowo nie były nawet protokołowane, dopiero w obecności i pomocy, dziennikarki z „Życia Warszawy” Doroty Kani policja zaprotokołowała zeznania tego świadka. Policja i prokuratura zwlekała z przeprowadzeniem czynności śledczych na posesji Waldemara G. w związku z doniesieniem o zabójstwie J. Labudy.

Panie Ministrze, proszę o zbadanie przez prokuraturę kwestii związanej z doniesieniem zabójstwa J. Labudy. Pierwszy raz (księga wejść i wyjść do KGP) świadka Marcina G. a badaniem terenu przez policję wskazanego przez świadka, chodzi o to jaki okres czasu upłynął zanim policja dotarła na ten teren. Na temat tego zdarzenia odpowiadał na moje pytanie bieżące z trybuny sejmowej Prokurator Generalny Napierski, który publicznie w czasie transmisji RTV ujawnił inicjały M.G. Te inicjały zapewne nic nie znaczyły dla ludzi, ale znaczyły dla Waldemara G, który dowiedział się kto go „sprzedał”, każdy trochę przytomny śledczy domyślił by się, że świadkowi groziła śmierć.

Nie wiem czy postępowanie Prokuratora Generalnego Napierskiego było zamierzone czy nie, ale moje podejrzenie co do nie obiektywności śledztwa jeszcze wzrosło.

Panie Ministrze, zapewne nie zna Pan na tyle sprawy i okoliczności zabójstwa A. Krzepkowskiego, pragnę Panu przypomnieć kilka faktów z rozprawy, która toczyła się w Sądzie Okręgowym w Warszawie pod przewodnictwem Sędzi Sądu Okręgowego Barbary Sierpińskiej.

1.      Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w dn. 25.03.1999 r. uniewinniający Roberta Majewskiego od zarzutu zabójstwa A. Krzepkowskiego. W swoim uzasadnieniu sąd zarzuca prokuraturze, policji i Waldemarowi G. mataczenie w śledztwie. Sąd pokazuje mechanizm z którego można wysnuć wniosek, że  Prokuratura, Policja, świadkowie są na usługach Waldemara G.

2.      Prokuratorzy prowadzący śledztwo Mierzewski, Nowak kompromitują prokuraturę przed Sądem Okręgowym i Apelacyjnym, Sędzia SO Barbara Sierpińska występuje do przełożonych ww. prokuratorów o nałożenie kar dla nich.

3.      Po uniewinnieniu przez Sąd R. Majewskiego, prokuratorzy Nowak i Mierzewski awansują w hierarchii prokuratury.

4.      Waldemar G. przyznał się przed Sądem do składania fałszywych zeznań.

5.      Waldemar G. nakłaniał do fałszywych zeznań  świadka Dorotę Piekarską, co potwierdziła przed Sądem.

6.      Fałszywym świadkiem w procesie o zabójstwo A. Krzepkowskiego był Henryk Jastrzębski, według świadka J. Labudy współ-zabójca Henryka Adamskiego.

7.      Waldemar G. przyznał się przed Sądem do nakłaniania świadka Maśnika do składania fałszywych zeznań

8.      Poddanie Waldemar G. na wykrywaczu kłamstw, którego wynik był wyjątkowo niekorzystny dla niego, świadczący, że to on mógł zabić A. Krzepkowskiego.

9.      Świadek Labuda dokładnie opisał miejsce zbrodni na A. Krzepkowskim jak np. typ mieszkania, nawet dokładnie opisał serwetę z stołu, rodzaj noża, który pokrywał się z opisem sekcji zwłok. Znał informacje dostępne jedynie naocznemu świadkowi, sprawcy oraz policji.

10.  Zatajenie przed sądem przesłuchania w więzieniu J. Labudy przez prokuratora Mierzewskiego oraz dwóch oficerów policji z Pruszkowa, brak protokołu z tego przesłuchania.

11.  Bezpodstawne zatrzymanie przez policję Komendy Głównej matki R. Majewskiego-Marii

12.  Świadek Andrzej Rybicki policjant nadzorujący z ramienia KSP śledztwo, w czasie toczącej się rozprawy sądowej zataił przed Sądem, że prowadził rozmowy z  J. Labudą w więzieniu.

13.  Waldemar G. był częstym „gościem” Komendy Policji w Pruszkowie w czasie prowadzonego śledztwa, ale nie pozostał z tych wizyt żaden dokument.

14.  Kompromitujące pismo Prokuratury Okręgowej do Sądu z dn. 08.02.1999 r., z którego wynika, że prokuratorzy nie znają podstawowych przepisów kpk.

15.  Waldemar G. kilka razy zmieniał nazwisko.

Panie Ministrze, te ww. zarzuty są zgodne z uzasadnieniem wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dn. 25.03.1999r. Gdyby nie wyjątkowa uczciwość i rzetelność Sędzi Barbary Sierpińskiej to zapewne skazanym o zabójstwo A. Krzepkowskiego byłby R. Majewski – psychicznie chory człowiek.

Panie Ministrze, czyż nie mam prawa sądzić, że w sprawie o zabójstwo A. Krzepkowskiego toczy się jakaś nieczysta gra?

Nadmienię jeszcze kilka faktów związanych z Waldemarem G.:

-               W roku 1987 Waldemar G. poznaje w pociągu żołnierza służby zawodowej Grzegorza Hoppe, znajomość przeradza się we wspólne życie W.G z żoną Hoppe – Dorotą, po pewnym czasie G. Hoppe znaleziony jest martwy na torach kolejowych w Piastowie. Oficjalna wersja śmierci Hoppe jest taka, że ginie pod kołami pociągu. Z tego „wypadku” nie ma nawet przeprowadzonej sekcji zwłok. G. żeni się z Dorotą, rodzina Hoppe wydziedzicza ją z majątku, G. rozwodzi się z nią. Dorota H. w dziwnych okolicznościach opuszcza Polskę, zostawiając na pastwę losy 2 małych dzieci.

-               Rok 1994 zostaje znaleziony martwy w Jeziorku Czerniakowskim Henryk Adamiak, tuż przed śmiercią H. Adamiak zapisuje dom wraz z działką na rzecz schroniska dla zwierząt w Milanówku, którego kierownikiem jest Waldemar G. ( a właścicielka aktorka K. Sienkiewicz). W tym domu do dziś mieszka W. G. Świadek Labuda twierdził, że był naocznym świadkiem morderstwa przez utopienie H. Adamiaka w Jeziorku Czerniakowskim. Morderstwa miał dokonać W. G. wraz z swoim dyżurnym  świadkiem H. Jastrzębskim. Pani prokurator Nowak wypowiadziała absurdalne stwierdzenie, że wprawdzie zwłoki H. Adamskiego znaleziono w jeziorku, to i tak przyczyną śmierci H. Adamskiego był zawał serca.

-               Rok 1996 zostaje zamordowany A. Krzepkowski w swoim domu, przed śmiercią sporządza odręczny testament swojego domu na rzecz schroniska dla zwierząt, podobno w dowód za ochronę swoich zwierząt, które tam wcześniej zawiózł.

-               Rok 1999 wychodzi z więzienia główny świadek mordu na H. Adamiaku i A. Krzepkowskim i zaraz ginie jak kamfora. Według świadka M. Grudnia, J. Labuda zostaje zamordowany przez W. G. Prokuratura i policja nie robią nic, aby chronić tak kluczowego świadka jakim był J. Labuda. Załóżmy, że Labuda żyje, to co robi prokuratura i policja przez pięć lat, (obecnie 10 lat), że go nie schwytała. J. Labuda to nie Ryszard Niemczyk, tylko zwykły złodziej,  czyli łatwy do schwytania. A jeżeli rzeczywiście J. Labuda został zamordowany przez G, to ta śmierć obciąża wyjątkowo prokuraturę i policję.

Panie Ministrze, to są wykazane cztery zabójstwa i dziwne jest to, że przy każdej zbrodni przewija się W. G. i to są nie wszystkie podejrzenia w stosunku do tego człowieka. Od śmierci G. Hoppe mija 22 lata – nie ma winnego, od śmierci H. Adamiaka mija 16 lat – nie ma winnego, od smierci A. Krzepkowskiego mija 17 lat nie ma winnego, od prawdopodobnej śmierci J. Labudy mija 10 lat nie ma winnych. Ta lista zamordowanych osób w której przewija się nazwisko Waldemara G. nie jest jeszcze zamknięta.

Panie Ministrze, kto ma być następny – Marcin G? może ja, może ktoś z rodziny A. Krzepkowskiego??? Może mocodawcy zbrodni na A. Krzepkowskim zdecydują w którymś momencie, że ich wykonawca zbrodni jest im już nie potrzebny, ponieważ może sypnąć ich i ostatecznie zlikwidują Waldemara G.

Panie Ministrze, w jakim państwie my żyjemy, złożyłem zażalenie na  działalność Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo przeciw tej prokuraturze prowadziła prokuratura w Rzeszowie nawet mnie nie przesłuchując, oczywiście umarzając sprawę.

Panie Ministrze, domagam się dalszego nadzoru Prokuratury Krajowej nad tym śledztwem  dotyczącego zabójstwa A. Krzepkowskiego. Przyspieszenia śledztwa. Odtajnienia tajnych materiałów Policji w sprawie zabójstwa A. Krzepkowskieo. W tej sprawie skompromitował się były MSWiA L. Dorn, który nie chciał odtajnić materiałów z podsłuchów Solidarności Ursusa oraz kiedy wskazałem podejrzane miejsce prawdopodobnego zabójstwa J. Labudy kluczowego świadka, to L. Dorn odpisał mi, że teren ten został ,,powierzchownie zbadany”? W całym tym śledztwie jest setki zarzutów w stosunku do Policji i Prokuratury w tym nieprawdopodobna ochrona głównego podejrzanego zabójstwa A. Krzepkowskiego - G. Osoba ta, jest taką samą prymitywną postacią jak kaci K. Olewnika – Kościsk, Pazik czy Piotrowski, w jednej i drugiej sytuacji padają podejrzenia o mocodawcach.

Pytam, dlaczego w czasie rozprawy i zeznań świadka J. Labudy przed Sądem prokuratura nie wycofała zarzutów w stosunku do R. Majewskiego i nie wystąpiła o natychmiastowy areszt dla W. G.

Dlaczego pomimo zeznań świadka Marcina G. nie został aresztowany W. G, co by ułatwiło prowadzenie śledztwa, „zmiękli” by fałszywi świadkowie, oni powinni być zbadani na wykrywaczu kłamstw, szczególnie H. Jastrzębski. Jakby Waldemar G. i Jastrzębski zostali aresztowani pozostali „świadkowie dyżurni” G, „pękliby” i śledztwo mogłoby nabrać zupełnie innego biegu.

Panie Miministrze, wmaga wyjaśnień rola dziennikarza z ,,Super Ekspresu” Radosława Gila, (który obecnie jest jednym z dyrektorów w PAP) jaką odegrał w całej tej sprawie. Dziennikarz ten, napisał haniebny szkalujący artykuł w dniu 12-03-1996 r. pt. ,,dlaczego zginął” o śp. A. Krzepkowskim, fałszywie informując, że A. Krzepkowski zginął z rąk ,,kochanka”. Moim zdaniem, artykuł taki miał za zadanie skierować śledztwo na ,,boczne tory” oraz zohydzić w oczach opinii publicznej A. Krzepkowskiego. Redaktor Gil, powinien przynajmniej być przesłuchany na okolicznośc tego artykułu, ponieważ rola jego mogła być sprzyjająca mordercom A. Krzepkowskiego.

Oczekuję w końcu wszelkich wyjaśnień od Pana Ministra Sprawiedliwości ww. kwestii. To, że ktoś stoi i to bardzo mocny za W. G to nie ulega wątpliwości, tylko jak to się ma do państwa prawa. Składałem już wiele podobnych pism do kolejnych ministrów i prokuratorów ale mimo tego śledztwo w sprawie zabójstwa A. Krzepkowskiego nadal się ślimaczy.

 

 

 

 

Zygmunt Wrzodak

 

 

KOMENTARZE

  • Brak słów...
    w jakim kraju my żyjemy...
  • @interesariusz z PL 14:49:30
    Trzeba rozróznic urząd prezydenta od konkretnej osoby. A wtedy to już może te ralacje będą zupełnie inne. Przypuszczam ze zdecydownie inne.
  • @Jan Paweł 14:54:54
    @Jan Paweł 14:06:30 -poprawka literówek

    W takim kraju żyjemy, w jakim chcieliśmy, jaki stworzyliśmy,
    a jeśli nie MY, to nasi sąsiedzi.


    25% populacji jest zadowolone ze śmierci prezydenta, a 50% to wisi.

    To my, nie Ty, ani ja, ale my, Ty, ja i nasi sąsiedzi, tworzymy ten kraj. I jest dokładnie taki, jaki chcemy, aby był.
  • @interesariusz z PL 15:05:40
    Osobiście kategorycznie nie chcę aby nasz kraj był taki jaki był, lub teraz jest, ale niestety stwierdzam, że większość to olewa i dlatego z każdym dniem widać jak rośnie bezczelność władz i zamordyzm.
  • Wszystko
    co dotyczy żydów i ich roli jest ukrywane przed Polakami.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA - ŚWIAT

    Pozorowana obrona suwerennosci

    Bardzo trafna analiza polityczna Pani prof. Anna Rażny. Skundlona ,,Polska" agentura rezydująca w imieniu Polaków na rzecz band żydowskich z różnych usraelskich organizacji, próbuje zabić Polskę w swych roszczeniach antyrosyjskich. zw czytaj więcej

  • EKONOMIA

    Dobra zmiana dla mafii światowej

    Dobra zmiana już nie wie jak przypodobać się żydowskiej mafii finansowej, daje jej kolejny tort, po renowacjach cmentarzy, budowę 2 kolejnych muzeów, daje im wszystko co zechcą, a oni i tak haftują na dobrą zmianę czytaj więcej

  • POLSKA

    Prywatyzacja PKO BP

    Przypominam szczegóły z walki o zachowanie PKO BP w polskich rękach. Udało się obronić go przed wyprzedażą większości udziałów. Sejm wtedy w większości składający się z SLD, przegłosował, że PKO BP musi być w rękach polskich czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30